2012-03-24
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Rower (czytano: 241 razy)

W końcu nadarzyła się okazja,aby odgarn±ć kurz z mojego roweru,który ostatnimi czasy(aż wstyd się przyznać) bardziej sprawdzał się jako wieszak na ubrania.
Pocz±tkowo jechałam bardzo niepewnie,obawiaj±c się że w porę nie wypnę butów z pedałów i wyl±duję nosem przy ziemi.Przerwa w użytkowaniu sprawiła,że albo to ja wyszłam z nawyku wypinania butów,albo sam mechanizm stał się z lekka toporny.Pewnie i to,i to.W każdym razie koleżanka radziła sobie ¶wietnie,więc musiałam dotrzymywać jej tempa.Podsumowuj±c,wpadło z jakie¶ 30km.Okupiłam to jednak bólem barków,po¶ladków i ogólnym zmęczeniem.Cóż,brak kondycji,brak kondycji!
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Marfackib (2012-03-26,09:29): Każdy kolejny trening będzie już tylko lżejszy i przyjemniejszy. Pozdrowionka :-))))) Muszę Ci powiedzieć, że ja już wła¶ciwie nie biegam, wróciłem do rowerowania.
Jak to mówi± stara miło¶ć nie rdzewieje :-)))) Aga Es (2012-03-26,10:17): Pewnie i tak wrócisz do biegania:)Choć nie ukrywam,że też baaardzo lubię rowerowanie:)Pozdrawiam Cię serdecznie Marku!
|