2012-03-02
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| czy to ja ? czy ktoś inny jest... (czytano: 953 razy)
PATRZ TAKŻE LINK: http://www.youtube.com/watch?v=CpR_sXia9Lg&ob=av2e

Wczoraj skończył się dla mnie bieżący tydzień treningowy. Wszystko fajnie, zasuwam jak petarda… tylko obawiam się, że wisi nade mną przeciążenie. Jeden krok na przód może spowodować 10 do tyłu. Stopuję. Odpoczywam do poniedziałku. Odpuszczam dwa kolejne treningi.
We wtorek był profesjonalny trening na bieżni. Taki ‘ą ę’ z tartanem i liniami :) – jak zawodowcy :) w planie było: rozgrzewka + 6x400/400 [1:42] + powrót do domu w ramach rozbiegania/roztruchtania + schłodzenie. Rozgrzewka nam wyszła, interwały nierówne, ale bliskie ideału [na pięć minus] + powrót do domu – udany – trafiłam :) w sumie garmin pokazał 12800m. Ciekawy trening zadaniowy – tak to nazywam. Lekcje odrobione ale ćwiczenie nie do końca wykonane poprawnie… więc już we wtorkowy wieczór zarządziłam powtórkę za tydzień.
…Rośnie we mnie dzika chęć, rośnie dzień po dniu, czasem ostro nosi mnie zły duch
przegiął bym na maxa coś, skopał komuś zad, i ze smyczy spuścił złość jak psa
Kiedy z ust wylewa się do kamer, potok pustych słów ja sztachetę wziąłbym w dłoń i w łeb...
Czy to ja... czy ktoś inny
Czy to ja... czy mych myśli szpieg
Gdy grzeszyłem to on w ciało moje wszedł….
Czasem tak jest, że to co we mnie silniejsze jest. Wczoraj był dzień pt.: muszę stąd wyjść bo inaczej POZABIJAM WSZYSTKICH. Zazwyczaj sprzątanie+ bieganie działało jak cudowny eliksir ale tym razem dawkowanie było za słabe …
Wczoraj w planie był trening wytrzymałościowy na konkretne tempo ukierunkowany pod Maniacką Dziesiątkę. Już w trakcie rozgrzewki czułam, że coś jest nie tak. We mnie była dzika chęć zasuwania przed siebie a nogi zmęczone były. Ubiegłam 3 km i już wtedy wiedziałam, że po następnym podejmę decyzję czy się zarzynam czy pasuję… Na trening wybrałyśmy stałą trasę wokół Cytadeli, nie jest płaska, nie jest łatwa ale jest za to bardzo ciekawa. Po ukończeniu piątego kilometra zdechłam. Trening to nie zawody, na końcu nie ma medalu, chip nie jest skanowany… więc wyluzowałam. Zaserwowałam sobie tempo truchtu i nie chciałam wracać już na obroty z poprzednich km. W nogach czułam dziwne napięcie, szczypało tu, szczypało tam – nie potrafię opisać tego słowami. Jedno jest pewne – był do dobry moment na to by odpuścić. Grzecznie wróciłam do domku po niespełna 8 km. Wzięłam prysznic, usiadałam przed lustrem i zadałam sobie pytanie: co dalej? Co ja powinnam teraz zrobić?
Wróciłam do mojego wpisu z przed kilku tygodni, do zasad Danielsa.
Zmiany w treningach mogą zwiększyć ryzyko kontuzji.
Zasada 4: osobiste ograniczenia
… każdy ma swoje własne ograniczenia
… podejście ‘ćwicz jeszcze więcej’ (…) rzadko przynosi efekty
Ktoś mi wczoraj powiedział, że ‘…sportowcy mają silny charakter, że potrafią z czegoś zrezygnować, że potrafią dokonywać wyborów…’.
Zafunduję sobie kilka dni odpoczynku. I zmniejszę intensywność treningów. Zweryfikuję plan. Przetasuję wartości.
Bieganie nie pomogło, napięcie się nie rozładowało… ale ciastko… ciastko jest ok. :)
a we mnie gra Perfekt….
…Czy to ja... czy ktoś inny
Czy to ja... czy totalny śmieć
w głowie mieszka mej jak nielegalna wesz
Jeszcze trzy, dwa, rok temu byłam inna... czy to ja ?
Na zdjęciu: środek lata :) właśnie wciągnęłam pomidora :)
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Krzyś (2012-03-02,11:07): Ciekawy wpis bo jestem w podobnej sytuacji:) w środe też robiłem interwały, a dziś w planie jest tempówka "pod" Maniacką. Zobaczymy jak u mnie będzie ze zmeczeniam. Sól do pomidorka spożywcza czy przemysłowa? pozdrawiam i do soboty:) gerappa Poznań (2012-03-02,11:11): wiesz, chyba nie zdążyłam się zregenerować po wtorkowym wysiłku, a sól - mam nadzieję że spożywcza :D, do soboty ! snipster (2012-03-02,13:10): Bociek... hmmm w ciąży znaczy się jesteś ? :)))) haha Marysieńka (2012-03-02,13:36): Kilka dni wolnego jeszcze nikomu nie zaszkodziło....Snipi a Ty coś taki "ciekawski" co??? :)) kaniemic (2012-03-04,18:54): o tak - pamiętam te zawody, było bardzo fajnie!może uda się je powtórzyć..;)..
|