2012-02-28
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| temat dość delikatny i moja subiektywna opinia (czytano: 898 razy)

Kocham biegać, to jest w pewnym sensie mój sposób na życie…. ale nie ukrywam że czasem lubię też startować w zawodach. Nie jestem ‘harpaganem’ ani VIP’em tylko małą dziewczynką z wielką pasją.
Przetasowałam wczoraj swój kalendarz biegowy. Przetasowałam pod kątem treningowym, wytrzymałościowym, zdrowotnym i pod kątem kasy. Na to półrocze wybrałam ‘start sezonu’ – Maraton w Krakowie – wpisowe 80 zł. Wybrałam starty towarzyszące: Bieg Zimowy w Trzemesznie – jako dobry motywator i sprawdzian formy na początek sezonu, Maniacka Dziesiątka - bo blisko, Półmaraton Poznań - bo blisko i towarzysko, – Dychę w Radziejowie - bo przy okazji i tam są moje ‘korzenie’ .
W ubiegłym roku pobiegłam pierwszy raz Maraton Metropolii – piękny Toruń - fajna lokalna impreza – pozytywnie nastroiła mnie na cały rok. Mimo pewnych dość sporych niedociągnięć organizacyjnych, które zawsze przecież można poprawić postanowiłam zajrzeć na stronkę biegu a tym samym do regulaminu. Ja wiem, że wszystko kosztuje, że koszty organizacji trzeba jakoś pokryć, jestem skłonna za to zapłacić, za czyjąś pracę również. Nie rozumiem tylko skąd taka kolosalna różnica między wpisowym dla Torunian [30zł] a po 1.03.2012 dla Pozostałych [120zł]. Wygląda to tak jakby przyjezdni sponsorowali miejscowych. Moje zdanie jest subiektywne, może opinia nawet niesprawiedliwa ale za to moja własna. Wydaje mi się, że jeżeli bieg ma na celu promowanie ‘regionu kujawsko-pomorskiego oraz Torunia w świecie i w Polsce’ – to chyba nie tędy droga.
Wybrałam Maraton w Krakowie nie tylko ze względu na chęć przywiezienia stamtąd życiówki – bo to może wyjdzie, a może nie… maraton to wielka niewiadoma zawsze jest, nie ze względu na to, że trasa lotna , że pyszny posiłek przed startem i wystawne przyjęcie po wbiegnięciu na metę, ale przede wszystkim dlatego że chcę zobaczyć Kraków. Chcę poznać go bliżej, pozwiedzać, poczuć klimat Starego Miasta i sprawdzić czy tam wszystko jest takie piękne jak na fotografiach czy może jeszcze piękniejsze… już w styczniu wypełniłam wnioski urlopowe w pracy – w sumie zamierzam spędzić tam pełne 5 dni. W najbliższych dniach zamierzam dokonać rezerwacji noclegów, plan wycieczki już się klaruje, z pewnością będę tam robić zakupy, jeść w restauracjach a po powrocie do Poznania zachęcać Znajomych do odwiedzenia Krakowa. Niestety Toruń mnie nie zachęca.
Jak już tak gadam – to wygadam się do końca. Organizatorzy imprez prześcigają się w komponowaniu pakietów startowych. Dzięki temu mam mnóstwo koszulek do mycia samochodu – bo nigdy nie otrzymałam koszulki w swoim rozmiarze, dwa razy zdarzyła mi się koszulka techniczna [i tak za duża]. Pakują mi w ten pakiet startowy mnóstwo rzeczy, które mogę sama sobie kupić. Potrafię się przygotować do startu, nabyć odżywki, wodę, dobrać odpowiednią odzież. Jeśli będę chciała posiadać bidon, kubek, Kufel czy bluzę – wybiorę się do sklepu zdecyduję co do wielkości, rozmiaru, koloru, kształtu itd. Już od bardzo dawna myślę, że pakiet startowy powinien zawierać: nr startowy, chip do pomiaru czasu i ewentualnie ulotki reklamowe, broszury informacyjne i medal oczywiście :D . Ciepłe posiłki po biegu? - owszem ale tylko zimą w minusowych temperaturach na dystansach powyżej 10 km, latem po biegach na dystansie powyżej 20 km. I tez nie zawsze. Naprawdę nie trzeba wiele, by biegać. Podobno bieganie to najtańszy sport… tylko chyba ktoś stracił nad tym kontrolę…
p.s. w miejscu na fotkę jest moje oko, bo to mój punkt widzenia
aha :) idę dziś na trening - dziś bieżnia :)
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Rufi (2012-02-28,09:04): Hmm, koszulki z zawodów można rozdawać na przykład :-) Z zeszłego roku sporo koszulek dostał mój mąż - specjalnie brałam duże :-). Dostaje też moja mama a dwie ma nawet Jagoda (bo wzięłam XS :-)) Rufi (2012-02-28,09:05): Nie czytałam regulaminu maratonu w Toruniu ale jeśli różnica we wpisowym jest tak potężna, to nawet jeśli bym planowała tam start, to bym zmieniła plany. A o Krakowie myślałam cholera... gerappa Poznań (2012-02-28,09:06): nie mam męża, na synka koszulki raczej nie będą pasowały... :) nie no żartuję, ale jaki jest sens tego, że otrzymam koszulkę, która nie jest dla mnie... gerappa Poznań (2012-02-28,09:08): W Toruniu - nie pobiegnę w ramach protestu, do Krakowa jadę! Rufi (2012-02-28,09:10): to Ty masz synka? :-)))) gerappa Poznań (2012-02-28,09:12): MAM SYNKA :) mam ślicznego Synka :) a Łobuz z niego... powieść mogłabym napisać :) Rufi (2012-02-28,09:20): To napisz :-) Poczytamy :-)...Hm ale na synka tym bardziej bym koszulkik brała :-) Moje koszulki Jagoda na w-f bierze :-) jacdzi (2012-02-28,09:24): Ja, mimo ze jestem XL, od ubieglego roku biore zazwyczaj M lub L i oddaje dzieciom ktore ciesza sie z nich niezmiernie. gerappa Poznań (2012-02-28,09:38): nie o koszulki tu chodzi... gerappa Poznań (2012-02-28,10:16): zabiję jak Cię złapię! michu77 (2012-02-28,12:02): ...z podobnych przyczyn zrezygnowałem z Półmaratonu Św. Mikołajów - chyba ten sam organizator. Uznałem, że moją opłatą startową... sponsorowałbym studentów. Dysproporcja jak dla mnie była zbyt duża. tdrapella (2012-02-28,12:25): No nie, ty byś chciała medal od razu w pakiecie startowym? A nie lepiej na mecie? ;) tdrapella (2012-02-28,12:28): A tak na serio to rzeczywiście dziwi takie podejście organizatora maratonu toruńskiego, ale sami sobie będą winni. Dobrze, że o tym napisałaś. A maratonu w Krakowie szczerze ci zazdroszczę... W ogóle wszystkim zazdroszczę, którzy na wiosnę pobiegną maraton. Ja mimo niezłej formy muszę odpuścić, ale co się odbiję to sobie. Jak nie w najbliższej przyszłości to w trochę dalszej :) gerappa Poznań (2012-02-28,12:41): Tomek, ja już kiedyś byłam na mecie pierwsza... zeszłam z trasy w grudniu i doczłapałam się tam pierwsza... później w tłumie Pani rozdająca medale chciała mi jeden zawiesić na szyi - ale ja odmówiłam, z przykrością powiedziałam jej, że nie przebiegłam dystansu i do domu wróciłam bez dzwonka.... Namorek (2012-02-28,20:03): Popieram Twój bojkot Torunia . Rozumiem cenę 80 zł za Kraków czy podobnie za Poznań i to do prawie ostatniego dnia przed biegiem ale żeby 120 zł i to tak wcześnie to już wielka przesada . :-))) snipster (2012-02-28,23:04): ...ale i tak najlepszy pakiet startowy jaki zapamiętam, to 3 KONSERWY... w Połówce w Pucku ;) Marysieńka (2012-03-02,13:41): Aga...lata temu nawet koszulka do zmywania podłogi była rarytasem...a maraton w Krakowie z pewnością spodoba się Tobie, gdyby nie operacja na pewno biegałabym tam:))
|