2011-11-18
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Krew (czytano: 191 razy)

Byłem dzisiaj krwi upu¶cić. Dobrej startowej krwi:). Chyba faktycznie to była wy¶cigowa krew, wychodziła ze mnie błyskawicznie. Hemoglobina już w normie. Dostałem osiem czekolad. Kto¶ reflektuje?:) (no dobra, dobra zostało mi już tylko siedem). Najgorsze w krwiodawstwie nie s± te wszystkie igły, przecież to krótkie ukłucie i po sprawie. Najgorsze jest... odklejanie tego głupiego plastra z mojego owłosionego łapska, boli jak cholera:). Czego się nie robi dla społecznej dojrzało¶ci. "Twoja krew ratuje komu¶ życie" huhuhu, a jak moj± krew dostanie zagorzały katolik? Pójdzie do ko¶cioła niebiosom dziękować za "dar życia", cóż za ironia losu:)!
Wczoraj kontynuowałem założenie: biegać jak najwolniej. Poprawiłem czas z 62min na 65:18 (tempo 6:10). Czuję jeszcze spore rezerwy...:):):)
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |