2010-11-03
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Paciorek… (czytano: 588 razy)

Gaba pięknie w swoim blogu opisała kilka swoich wspomnień-paciorków... Pewnie każdy z nas chowa kilka takich wspomnień w zakamarkach swojej pamięci, ale na tyle płytkich zakamarkach, by je móc łatwo odnaleĽć w razie potrzeby. Może kiedy¶ opiszę kilka takich swoich paciorków, ale teraz chciałem napisać o czym¶ innym co się wydarzyło dopiero co, a z czym mi się skojarzył tytuł wpisu Gaby.
Otóż kład±c moj± trzyletni± córeczkę spać, czytamy jej ksi±żeczki i zwykle modlimy się razem. Paciorki – paciorek – pacierz... Taka droga skojarzeń.
Jednakże dzi¶ Olga zaprotestowała (nie pierwszy raz z reszt±) i powiedziała, że nie chce się modlić. Nigdy nie zmuszam jej do modlitwy. To byłoby nonsensem. Jak nie chce, najwyżej sam się modlę obok na głos. Czasem Olga mówi, że się chce sama pomodlić więc się wtedy grzecznie usuwam. Ale dzi¶ Olga powiedziała, że nie lubi Boga.
Zaintrygowany zapytałem j±:
- Dlaczego nie lubisz Pana Boga?
- Bo on ma mało lat...
Zupełnie mnie zamurowało i nie wiedziałem co mam odpowiedzieć :))) WyobraĽnia dzieci jest dla mnie czym¶ absolutnie fascynuj±cym... Ta dzisiejsza rozmowa z moj± córk±, będzie pewnie jednym z takich moich paciorków.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu agawa (2010-11-03,23:07): Kochane dzieci. Szczere do bólu. Niestety jak doro¶lej± wszyscy robimy się tacy sami. Zaczynamy kręcić, zawijać w bawełnę. Potrzeba nam więcej dzieci!!! Życie by było prostsze :)))))) Marysieńka (2010-11-04,06:29): Wstyd się przyznać, ale wiele szczegółów z okresu, kiedy moi synowie byli małymi brzd±cami....zatarło się w mej pamięci, ale mam wnuki, które u¶wiadamiaj± mi......jak dzieci często potrafi± nas zaskakiwać..... zazdroszczę im postrzegania ¶wiata....my doro¶li chyba nie potrafimy tego...a szkoda:)))) kudlaty_71 (2010-11-04,09:35): ...hmmm...trochę "dzieciowych" historyjek z dawnych czasów pamiętam do dzi¶...przypominam je sobie szczególnie wtedy, gdy nastoletnie dzi¶ latoro¶le, wyprowadz± mnie z równowagi... tdrapella (2010-11-04,09:40): Owszem Aga. Brakuje nam czasem jako dorosłym takiej dziecięcej szczero¶ci. Każdy kalkuluje, każdy się zastanawia co można, co warto powiedziec i czasami obraz się wypacza tdrapella (2010-11-04,09:43): Marysiu. Moja mama zapisywała na ostatnich stronach naszych albumów z dzieciństwa nasze powiedzonka. I dzięki temu mogę się teraz ¶miać z mojego np. "Nie ma moge fo dĽwi" (mamo nie moge otrzorzyć drzwi) :) To samo teraz robimy naszej córeczce tdrapella (2010-11-04,09:45): Wiesiu, po jakiej¶ chwili rozmawiali¶my dalej o tym i powiedziałem Oli, że Bog ma bardzo wiele lat, ale już tego nie komentowała :) tdrapella (2010-11-04,09:45): Wojtku, ja mam jeszcze parę lat do tych nastolatków w domu :) kudlaty_71 (2010-11-04,09:53): ...hmmm...no to Tomku ciesz się dopóki możesz... jagódka (2010-11-04,09:56): "komentarz ma byc krótki" ;) i jak tu zacz±ć...moja znajoma zapisuje w małych zeszycikach ciekawostki, które powiedziały jej dzieci i np. Wojtu¶ lat 5 do wojego taty..."tatusiu ty to się nami w ogóle nie zajmujesz, tylko pracujesz i pracujesz!!! a na to jego siostra Jadzia lat 7.." oj Wojtusiu tak nie wolno mówić do tatusia, tatu¶ jeszcze czyta gazete i czasami przy niej zasypia!;)))))) I jak tu dzieci nie kochać!:)))) tdrapella (2010-11-04,10:18): hehe :) Niezłe Karolina :) Dzieci wiedz± lepiej :)
|