2010-09-30
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Psycha musi podnieść ciało, (czytano: 319 razy)

Okres po maratonie,to czas odbudowy.Przede wszystkim odbudowy zmęczonego ciała,gdyż moja psychika jest mocna.Przecież dobrze mi poszło i to ona ma za zadanie "naprawić" moje ciało po tym dużym wysiłku.Wczoraj próba biegu.Próba,gdyż ten trucht trudno nazwać biegiem.Mięśnie czworogłowe bolały jak cholera,ale udało mi się potruchtać 30 minut.W domu gimnastyka rozciągająca i masaż lodem obolałych miejsc.Jest coraz lepiej,ale przyplątał mi się jakiś ból gardła.Niewielki wprawdzie,ale walczę z nim aby się to nie rozwinęło w coś większego.Myślę już o maratonie w Dębnie 24.10.2010,tak bardzo go chcę jeszcze w tym roku przebiec.Tak więc mobilizuję moja druga stronę(duszę),aby dźwigała ciało i obroniła mnie przed różnymi infekcjami i bólami.Najważniejsze to wiara w sukces,pozytywne nastawienie i walka do końca.Dzisiaj rower stacjonarny 20 minut i gimnastyka rozciągająca i joga(lekko).Okres odbudowy przewiduję około 10 dni,później trzeba powolutku przygotowywać się do maratonu w Dębnie(odzyskać czucie mięśniowe i wzmocnić się siłowo).
Zdjęcie:Walka na trasie 32 Maratonu Warszawskiego.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora tygrisos (2010-09-30,11:05): Odpoczywaj Darku i ciesz się szybkim powrotem do pełnej sprawności i mocy :)
|