2009-10-10
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Pan Maraton - podsumowanie przed... (czytano: 229 razy)

Pierwszy Pan Maraton w moim zyciu jest juz prawie tuż, tuż. Pora podsumować krótki, bo krótki, ale zawsze, okres przygotowań. Pod koniec czerwca zamarzyłem sobie, że wystartuje w maratonie. Do tej pory nie wiem, sk±d u mnie ten pomysł, ale czuje, że jestem na wła¶ciwej drodze, więc ni± idę. Czy biegnę :) Przez ten cały okres nie przebiegłem nawet 400 km jak wynika z moich notatek. Nie byłem w stanie zrobić ani jednego treningu siły biegowej - te wszystkie skipy A, B C , wieloskoki itp. Miałem dwie przerwy - jedna 10 dni, druga 7, podczas których zw±tpiłem, że w ogóle wystartuje. I to jest to czego nie zrobiłem. Ale najwazniejsze jest to, co zrobiłem :) A mianowicie:
- nie opu¶ciłem ani jednego treningu, je¶li byłem w stanie trenować,
- przyłożyłem się do własciwej wg mnie diety i przede wszystkim jadłem regularnie i tak jak sie powinno je¶ć, czyli obiad na ¶niadanie itd,
- przez ostatnie dwa tygodnie naprawdę wyspałem się za wszystkie czasy - zadnego wieczoru chyba nie byłem póĽniej w łóżku niż pare min po 22,
- nastawiłem się pozytywnie do biegania i do startu i czuję calkowity luz przed jutrzejszym Panem Maratonem :))
- miałem okazje do¶wiadczyć na ostatnim wybieganiu, dwa tygodnie temu, jakiegos fenomenu przypływu sił z kosmosu chyba i chciałbym, aby to się jutro powtórzyło,
Dzi¶ pojechałem na krótko nad Malte. Wyczaiłem na li¶cie startowej starego znajomego, zadzwoniłem do niego i umówiłem się na 17:30. Ucieszyłem się, bo to jedyna osoba, znana mi osobi¶cie, która jutro wystartuje również. Ale pech chciał, że zapomniałem telefonu i na miejscu nie mogli¶my się odnaleĽć. Jechałem również po jakie¶ lekkie bawełniane rękawiczki na jutrzejszy bieg. Szukałem długo, bo wszędzie tylko takie za 50-70 zł i wcale nie takie, o jakie mi chodziło. W końcu jednak trafiłem na dokładnie takie, jak chciałem i w super cenie.... 5 zł :)) Teraz żałuje, że nie kupiłem więcej par, ale może jutro jeszcze tez będ±. Przy okazji zmierzyłem sobie % tkanki tłuszczowej i okazuje się, zgodnie z moimi przewidywaniami, że mam jej troche za mało bo jakie¶ 8,5%. No nic, trzeba będzie sobie podma¶lić przez zime :))
Życzę wszystkim startuj±cym a zwłaszcza debituj±cym w jutrzejszym spotkaniu z Panem Maratonem dużo humoru i akceptacji dla własnych słabo¶ci, zdrowego dystansu do całej imprezy oraz lekko¶ci, łatwo¶ci i rado¶ci z pokonywania kolejnych kilometrów. I poczucia spełnienia na mecie, niezależnie od czegokolwiek :)
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |