Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [2]  PRZYJAC. [91]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Tomasz Ławniczak
Pamiętnik internetowy
"we all fall down once a while"

Tomasz Ławniczak
Urodzony: 1982-11-06
Miejsce zamieszkania: Poznań
388 / 401


2010-12-03

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
defeated (czytano: 856 razy)



Poległem, przegrałem, wymiękłem... użyjcie okre¶lenia jakiego chcecie. A może wkońcu nauczyłem się mówić NIE kiedy sytuacja nie wygl±da najlepiej.

W tej chwili powinienem siedzieć w poci±gu do Warszawy z której jutro pojechałbym do Radomia. Maraton... przy mojej obecnej dyspozycji biegowej powinienem dać radę. Ale przy -10st... uznałem to za niewykonalne, ryzykowne, za dużo było znaków zapytania...

Chociaż raz mechanizm obronny zadziałał jak należy. Chyba nie warto niszczyć pewnego rytmu treningowego w którym teraz jestem... chociaż dzisiejszy trening odpu¶ciłem, bo od rana cały czas było mi zimno... mega zimno... to mnie przekonało do odwołania wyjazdu...

W weekend normalne treningi, je dam radę zrobić.

Do tego wszystkiego nałożyły się jeszcze inne sprawy, ale to już nie jest dla nich wła¶ciwe miejsce...

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


miriano (2010-12-03,18:26): Co głowa pomy¶li to ciało wykona ...odpoczynek też Ci się należy
Piotr Kalisz / Sternik (2010-12-03,20:38): zzimno , mnie sie też nie chce , a w niedzilę 1 bieg z cyklu naszego klubowego grand prixa , na szczęscie tylko 5 km , chyba to jest czas roztrenowania :) he he he 17/18 od zmierzchu do ¶witu , a luty cross zimowy kiedy się roztrenować ?
michu77 (2010-12-04,09:55): Dobra decyzja ;) Kurcze, w weekend też muszę nadrobić kilometry które mi wypadły w tygodniu.







 Ostatnio zalogowani
Andrea
01:45
Artur z Błonia
22:44
szalas
22:40
jacek50
22:29
Piotr100
22:26
manjan
22:17
maratonczyk
22:10
rdz86
22:02
janusz.m
21:59
japaszk
21:57
maleńka26
21:46
benfika
21:42
Pawel63
21:32
damiano88
21:27
lisu
21:24
Andrew67
21:20
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |