Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [12]  PRZYJAC. [57]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Kkasia
Pamiętnik internetowy
ten, kto nie próbuje zdobyć Mount Everestu, nie może poszczycić się nawet klęską

Katarzyna
Urodzony: --
Miejsce zamieszkania: Toruń
68 / 89


2010-07-23

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
wybrańcy B. umierają młodo (czytano: 480 razy)



Kim był T., którego urodziny dziś byśmy obchodzili? Rok temu obchodziliśmy.
T. imieniny urządzał w domu, a na urodziny lubił zapraszać do lokalu. Był hojny, więc zawsze szaleliśmy.
A więc kim był T.? Przyszedł na świat w małej wsi, którą zawsze żartobliwie nazywał “miasteczkiem” - jako drugi syn . Do szkoły – oczywiście pod górkę. Pierwszy brat przeznaczony na gospodarkę, a młodszy – na księdza? Nieeee... Miał marzenia. Marzył, aby budować mosty – nowoczesne, imponujące. Jego mama długo nie wiedziała, co studiuje... Ale ojciec był światowy, właśnie wrócił z Hameryki.
Potem T. trafił do T. Z jedną małą, tekturową walizeczką. Takie czasy. I budował.
Jego główną i najważniejszą zaletą było poczucie humoru, a co za tym idzie – optymizm. Przeogromny. I wiara, że wszystko jest możliwe.
Potrafił świetnie gadać z bezdomnym spod budki z piwem i prezesem wielkiej firmy. Z każdym. Pracował, pracował, pracował, bo kochał to. Jeszcze po 70-tce zdobywał nagrody za swoje prace, które odbierał np. na Zamku Królewskim. Mawiał: “oczywiście wszyscy umrą, BYĆ MOŻE nawet i ja” z dużym naciskiem na “być może"”.
Nigdy nie powiedział mi, ze nie dam rady. Podczytywał moje studenckie lektury, “bo lubił wiedzieć”. A ostatnio dopingował w bieganiu, nigdy nie powiedział - "po co się tak męczycie?".
Uwielbiał wnuka i mawiał, że musi pracować tak długo, aby mu firmę przekazać. Nie chorował. Zawsze w pełnej dyspozycji.
I oszukał nas. Tą swoją wiarą, optymizmem. Otumanił. I odszedł.
Kiedyś zaproponował, aby na grobie jego przyjaciela, a mojego ojca chrzestnego, który umarł młodo napisać - “wybrańcy Boga umierają młodo”. Tak. Chyba ktoś go tam wyraźnie potrzebował.A teraz zawołał tam swojego psa - do "krainy wiecznych łowów".

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


Renia (2010-07-24,11:10): Tacy nigdy nie umierają. Żyją w pamięci i sercach najbliższych...
wiosna (2010-07-24,12:53): Miałaś dużo szczęścia, że Go miałaś.
kluseczka (2010-07-24,14:23): oni nie umarli, przeszli jedynie do innego wymiaru, ot wybrańcy po prostu i tyle







 Ostatnio zalogowani
milosz2007
21:46
M@ciek
21:45
janeta75
21:40
rotka
21:34
andreas07
21:19
WhiteBart
21:15
benfika
21:08
miłośnik biegania
21:06
wwdo
20:53
chris_cros
20:53
p5ychol
20:47
Admin
20:35
Henryk W.
20:31
kostekmar
20:24
gpnowak
20:20
witul60
20:19
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |