2011-08-16
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Tour The Run 2011 (czytano: 651 razy)
PATRZ TAKŻE LINK: http://www.lubianka.pl/redir,8609

8,15,5 i 21km takie dystanse mieli uczestnicy Tour The Run do pokonania w 4 dni [jeden dystans -jeden dzień]
Na pocz±tku mojego wpisu chcę zaznaczyć ze będzie to minimalistyczna wersja ponieważ do opisywania tego co się działo od pi±tku do wczoraj jest zbyt wiele[szkoda ze nie miałem dostępu do neta podczas tej imprezy] wtedy newsy byłby na gor±co i na pewno w obszerniejszym wydaniu.
Na bieg wybrałem się z nowo poznanym koleg± z Łodzi -Danielem, jego koleżank± Iz± i swoim koleg± z klubu WKB Jankiem :) Mieli¶my drobne opóĽnienia i obawiali¶my się czy zd±żymy na start jednak mały ruch na drodze sprawił ze byli¶my na czas :]
8 km w pi±tek dukty le¶ne + ulica- to był inauguracyjny start a wiadomo jak pocz±tek to trzeba zacz±ć dobrze :) choć każdy w tym i ja my¶lał o następnych dystansach to nie oszczędzali¶my się na trasie, było bardzo parno, w dodatku piasek i kilka kałuż spowodowało ze bieg nie należał do łatwych, udało się jednak dobiec na bardzo dobrej II pozycji.
Po biegu pojechali¶my do jednej ze szkół leż±cych w gminie Łubianka żeby się zakwaterować, nocowało Nas tam ok 35 osób[tak na moje oko] przez te kilka dni poznałem wielu nowych znajomych, od morza aż po góry[też maj± parcie na takie imprezy] :D Człowiek mógł się oderwać od życia codziennego i skupić się tylko i wył±cznie na bieganiu.
15km w sobotę ulica-po jednej z najgorszych nocy w moim życiu czułem się bardzo słabo[nocowali¶my w szkolę na łózkach polowych-6 osób w klasie jeden obok drugiego, chrapanie, przemieszczanie się na dĽwięcznym łóżku, komary itd nie pozwoliły mi zmrużyć oka] wiedziałem ze muszę biec bardzo ostrożnie i nie poddawać się za szybko :D Bieg nie był jednak szybki i ponownie przybiegłem na II pozycji co mnie już bardzo cieszyło, ponieważ byłem bliżej podium w klasyfikacji generalnej :)
5 km w niedzielę, ulica- z soboty na niedzielę zainwestowałem w stopery, które bardzo pomogły mi w spokojnym ¶nie tłumi±c hałasy, czułem się wypoczęty i pewny siebie :) dystans 5 km uważałem za swój koronny, udało się ustanowić nowy rekord życiowy w biegu na 5km -16:16 oczywi¶cie chodzi o bieg na ulicy :]
21 km poniedziałek, ulica- to był bieg w którym poszło mi "gładko" biegłem luĽno i nie czułem zmęczenia, cel był jeden utrzymać drug± pozycję i tak też się stało ;]
Do wyników podaję linka, ogólnie impreza udana w 100%
Co¶ mi ten wpis idzie jak krew z nosa, jestem zmęczony po tych 4 dniach "latania" dzisiaj 12 km + 6 przebieżek
W czwartek kierunek-Niemcy -mam nadzieję ze będzie tam gdzie pobiegać :D bo to ostatnia faza przygotowań do Piły gdzie będę atakował rekord życiowy z Pabianic-1h14mini17 sek
Ale jestem ¶pi±cy...
Zdjęcie podczas jednego z biegów.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu majorek (2011-08-16,19:05): Niemcy kierunek praca ? papaja (2011-08-16,20:28): Teraz przydałaby się relacja z integracyjnego grilla, wycieczki, stołówkowych poranków i ławeczkowych spotkań wieczornych... papaja (2011-08-16,20:29): ...chociaż może lepiej nie... ;) Master Piernik (2011-08-16,21:56): Wła¶nie tych mniej oficjalnych spotkań nie opisywałem, najważniejsze s± wspomnienia ;) Było bardzo sympatycznie ;))) Master Piernik (2011-08-16,21:57): Niemcy kierunek-dwa treningi dziennie albo i więcej :D Schnellllaaaaaaaaa!!!!
|