2011-05-17
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Kolejny półmaraton za mn± :) (czytano: 685 razy)

Kruszwica-Inowrocław to trasa jak± pokonałem biegn±c w IV Biegu Piastowskim, z czasem 1h14mint19sek ukończyłem już 3 w swoim życiu półmaraton. Sam bieg organizacyjnie należy ocenić wysoko jedyne co przeszkadzało to zbyt mała ilo¶ć wolontariuszy na punktach z wod± poza tym wszystko perfekt. Razem z koleg±-Bartoszem Majorczykiem postanowili¶my pobiec w granicach 1:13-14 no i udało się choć po cichu liczyłem na wynik w granicach 1:13 i my¶lę ze taki by padł tylko moim zdaniem trasa była o kilkadziesi±t metrów dłuższa i dlatego oficjalnie nie poprawiłem życiówki.
Na pierwszych km "zabawiałem" się z zegarkiem bo to był chrzest bojowy Garmina i trochę mnie to rozpraszało potem załapałem rytm. Biegli¶my w sporej grupie co widać na zdjęciu za nami było jeszcze kilku szybkich Panów, którzy czyhali aż nas siły opuszcz± ;p Do 4 km biegłem w grupie po ok 3:30 po przekroczeniu linii 4 km przy¶pieszyłem aby na pkt z wod± nie przepychać się, biegło mi się dobrze ale niestety nikt nie chciał razem ze mn± forsować tempa a że miałem do pokonania jeszcze ok 16 km zwolniłem i doł±czyłem znowu do grupy. Pierwsza dycha w moim odczuciu była za wolna, ogólnie pierwsza cze¶ć dystansu była łatwiejsza.
Cały bieg trzymała się za mn± zwyciężczyni w klasyfikacji kobiet GAMERA-SHMYRKO TETIANA z Ukrainy która w X Cracovia Maraton nabiegała 2:28:14 a więc to był dla mnie zaszczyt, choć powiem szczerze ze czasami to mi deptała po piętach jak by chciała żebym przy¶pieszył a jak się usun±łem na bok żeby j± wypu¶cić to pokazywała na mnie palcem i żebym jednak biegł przed ni±-widocznie odpowiadało jej moje tempo, my¶lałem ze może odpali tysiaka za darmowego zaj±ca HAHAHA ! I dopiero na 18km przypu¶ciłem atak i z lekk± przewag± przybiegłem przed wspomnian± Pani± i Bartkiem.
Po biegu czułem się o wiele lepiej niż miesi±c wcze¶niej gdy z podobnym rezultatem ukończyłem połówkę w Pabianicach no i żadnych większych obtarć czy zadrapań i z tego jestem jak najbardziej zadowolony!
Wczoraj już zrobiłem dwa lajtowe treningi na pierwszym 12 km na drugim tylko 7 ale to wszystko tylko dreptanie.
W niedzielę ruszam do Warszawy by pobić życiówkę na 3km, chcę złamać 9 minut albo chociaż znacznie zbliżyć się do tej granicy.
Do zobaczenia na trasie !
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu majorek (2011-05-17,18:37): Elita :)
|