2011-05-08
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Działo się trochę ! (czytano: 736 razy)
PATRZ TAKŻE LINK: http://q4.pl/?id=17&news=140184

Po starcie w Biegu Kujawiaka 1 maja we Włocławku wystartowałem jeszcze w dwóch biegach, dzień po dniu- 2 maja w swojej rodzinnej miejscowości-Lubanie: bieg był kameralny bodajże 7 osób brało w nim udział no i zwycięstwo łatwe-dystans ok 3,5km tempo ok 3:32 a więc lajt ;)
3 maja to już wyższa liga Bieg Południowy w Radziejowie dystans 10 km tempo ok 3:26 czas 34:17 i nowy rekord życiowy ;) Miejsce 8 w kat m-20- drugie
Sam bieg oceniam bardzo dobrze, luźno mi się biegło od samego początku, mimo kiepskiej prawie zerowej rozgrzewki ponieważ zapomniałem spodni a było bardzo zimno -/+ ok 3 st. C i do tego wiatr bałem się iść na rozgrzewkę w samych spodenkach aby nie chłodzić nie potrzebnie mięśni skusiłem się na kilka minut truchtu i chyba 2 przebieżki, potem rozciąganie w szatni i oczekiwanie do startu. Nie wymagałem od siebie wiele. Wiedziałem też ze za sobą mam 2 starty a więc potraktowałem ten bieg na luzie ;) Do 3 km biegłem można powiedzieć w czubie, potem chłopaki przyspieszyli a ja jak to zwykle bywa zostałem sam i tak sobie sam biegłem aż na ok 4,5 km doszedł mnie jeden zawodnik z którym walczyłem już do samej mety- strasznie szarpał ale chociaż było raźniej ;)
7 maja czyli wczoraj pojechałem do Pasłęka na Bieg wokół Pasłęckich Murów Obronnych dystans 8 km ale nawierzchnia nietypowa bo mieszana, asfalt, kostka, kocie łby, piach, leśne ścieżki itd tempo ok 3:35 miejsce 7 a do 6 płacili :/ niestety byli lepsi... Za to na biegu po pojawili się naprawdę nieźli zawodnicy z Mariuszem Giżyńskim na czelę z którym po raz pierwszy się ścigałem i po raz pierwszy widziałem na żywo tak że mimo feralnego miejsca cieszę się z wyjazdu. Nowe doświadczenie zawsze potem procentują ;)
8 maja [dzisiaj] startowałem na bieżni 1500 m z nastawienie na nowy rekord życiowy [dotychczasowy wynosił 4:14:76] i jak już się pewnie domyślacie po użyciu przeze mnie formy przeszłej zapisałem w swoim życiu nowy rekord który wynosi 4:10:16 a więc 4,5 sek urwałem ;) Po raz pierwszy w tym sezonie miałem na nogach kolce, w ogóle nawet na treningach nie trenowałem w kolcach w obawie o achillesa z którym miałem problemy i na wczorajszym biegu w Pasłęku też mnie pobolewał. Nie będę ukrywał swojej radości bo zrobić taki wynik jak dla mnie po wczorajszym starcie i napiętym poprzednim tygodniu to SZOK :D Teraz powinno już być tylko lepiej a to się okażę...
Wiem ze dużo startuję ale ja po prostu lubię dużo startować to jest dla mnie najlepszy bodziec, dlatego też 14 maja zamierzam pobiec półmaraton Kruszwica-Inowrocław i powalczyć również o życiówkę ;)
Teraz dwa dni luzu w środę coś ciekawszego pobiegam dam znać o wszystkim na blogu pozdrawiam !
Zdjęcie pochodzi z biegu Kujawiaka, link u góry-film z biegu ! Polecam !
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Master Piernik (2011-05-14,18:58): Tylko elita się zjechała ;) i darmowe piwo dla każdego i pyszna grochówka z bułką
|