2011-03-26
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| A może jednak ? (czytano: 570 razy)

Spróbowałem dzisiaj pobiegać i jak się okazało nie jest tak źle jak to wyglądało na początku tzn zakręciłem spokojnie 8 km nie czując zbytnio achillesa i jeszcze 5 luźnych przebieżek na koniec, tutaj już coś tam było czuć ale nie ma tragedii a więc start w półmaratonie nadal rozważam, wszytko okaże się na przestrzeni kilku dni.
Cały czas zastanawiam się nad tym czy połówka nie będzie zbyt mocnym impulsem ale myślę ze mimo wszystko warto spróbować, nie lubię takich sytuacji kiedy coś boli ale można biegać lecz już porządnego treningu się nie wykona...
Poza tym wyczytałem w pewnej książce ze biegacze którzy się rozciągają się są bardziej podatni na kontuzję niż osoby które w ogóle się nie rozciągają hmmm zawsze sądziłem odwrotnie ;]
Pozdrawiam
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |