2011-03-19
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Ciekawie (czytano: 550 razy)

9 h 45min temu [jest 9:45 rano] skończyłem trening zaplanowany na dłuższe wybieganie -28 km/ miałem to zrobić w ciągu dnia ale nadmiar zajęć na uczelni sprawił ze nie zdążyłem za dnia zrobić treningu... na stancji zjadłem obiad i trzeba było odczekać więc ok 22 wyszedłem dopiero pobiegać-rzadko mi sięto zdarza ale trening trzeba zrobić ;) Biegałem po ulicy i stadionie chyba z 30 kółek zrobiłem aż się w głowie kręci heheh, padał śnieg już nie wiało było miło :)
Wczoraj na uczelni znalazłem portfel z tego co wyczytałem z dokumentów okazało się ze należy do studentki I roku [bo na legitymacji miała tylko jedną nalepkę-takie coś co potwierdza każdy semestr studiów i ważność legitymacji] szukałem jakiegoś numeru żeby się z nią skontaktować ale nic, były za to kardy kredytowe, wizytówki fryzjerów, oświadczanie o oddaniu organów po śmierci, karta świadcząca o oddawaniu krwi, dowód itd poszedłem do administratora budynku i zostawiłem tam "zdobycz" przeliczyliśmy pieniądze [było ich dość sporo o dużej wartości] żeby nie było ;p i zostawiłem swój numer. Po krótkim czasie zadzwoniła do mnie właśnie ta studentka i tak mi dziękowała jak bym jej życie uratował-wszystkie dok sporo pieniędzy, myślała ze na pewno już nie odnajdzie portfela, chciała się ze mną spotkać na piwo itd :D ale ja nie piję :D średnio raz w miesiącu :)
no a dziś... śniadanko w toku piję mięte i za 40 minut wychodzę na sobotni trening, dzisiaj trochę mokro... ale połówka już blisko [co to będzie aaaaa !] Jutro mam biegać dwójki oby się wypogodziło i nie wiało.
Peace !
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |