2009-07-22
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| wakacje (czytano: 179 razy)

Właściwie dopiero dzisiaj poczuła, że nareszcie mam wakacje :) Jestem na wsi u rodziców. Co prawda nie mają własnego gospodarstwa, bo nigdy nie byli rolnikami, ale mają malutki domek w centrum wsi G. a dookoła mnóstwo miejsca do spacerów i treningów :) Chociaż jestem tu od niedzieli dopiero dzisiaj po raz pierwszy wyszłam na trening. Na Mazowszu jest pięknie :) już prawie o tym zapomniałam (w Nysie mieszkam 15 lat). 80 minut treningu obfitowało w przemiłe wrażenia. Najpierw oglądałam ten sielankowy krajobraz, w którym pośród pól żyta i pszenicy, gdzieniegdzie siedzą stare grusze albo wierzby albo lipy..... A jaki zapach!!!! Skoszona, schnąca trawa - rewelacja :) Ponadto miałam niewątpliwy zaszczyt spotkać przeuroczą i zwinną sarenkę! Jako, że moja ścieżka treningowa wiedzie zwykle obrzeżami lasu i tym razem tam się wybrałam a na łące oddzielającej pole pszenicy od pola kukurydzy zobaczyłam tę prześliczną sarenkę a jakby tego było mało, dosłownie za moment spośród pobliskich traw wystartował pokaźnych rozmiarów błotniak łąkowy :) Bardzo miłe wrażenie pozostawia taki bliski kontakt z naturą i gdyby nie te atakujące momentami stada gzów (przed którymi musiałam uciekać biegiem) czułabym się naprawdę szczęśliwa :) Kocham przyrodę i ciągle mam niedosyt kontaktów z nią, ale teraz trochę to nadrobię :)
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Foxik (2009-07-23,17:07): Wiesiu! Chyba jednak zdecydowanie wolę skupić się na urokach natury :) Foxik (2009-07-23,17:07): dosyć dosadne określenie tych wszystkich much i komarów, ale czasem niestety trafne :)
|