Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [58]  PRZYJAC. [324]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
benek
Pamiętnik internetowy
:)

Piotr Bętkowski
Urodzony: 1987-04-25
Miejsce zamieszkania: Rumia
582 / 631


2014-01-13

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Road to Boston part 2 (czytano: 592 razy)



Za mną kolejny owocny tydzień treningów. Mimo, że o urlopie zdążyłem już zapomnieć ten tydzień wcale nie był gorszy od poprzedniego...

Wiadomo, że praca nie sprzyja regularnym treningom i trzeba mieć sporo samozaparcia i motywacji by po ciężkim dniu zmusić się do wysiłku codziennie. Do tego dochodzą moje częste wyjazdy i czas spędzony w podróżach też ogranicza bieganie.

Ale można mieć sporo wymówek ale jak się wszystko poukłada to można trenować :)

Celem tego tygodnia było powtórzenie jakości treningu i objętości w porównaniu z ostatnim tygodniem. Po raz pierwszy od ostatniego czasu poczułem jednak zmęczenie i postanowiłem odpuścić nieco końcówkę tygodnia. Powodem może być brak regeneracji (brak sauny) oraz brak odpowiedniej suplementacji. Musze to szybko nadrobić...

Tydzień 6-12.01.2014
Poniedziałek - OWB1 28,5 km - tętno 129; Tempo 4:56
Wtorek - OWB1 15 km
Środa - OWB1 10 km + SB 10x250/250 m + OWB! 5,5 km
Czwartek - OWB1 4 km + OWB2 2x6 km przerwa 3" (6 km - tętno 159,; tempo 4:02; 6 km - tętno 160; tempo 4:08) + OWB1 3 km
Piątek - OWB1 12 km
Sobota - OWB1 11 km + RT 10x100/100m + OWB1 2,5 km
Niedziela - OWB1 21 km - tętno 125; tempo 5:16

Suma: 132 km

Podsumowanie:
Zmęczenie dało o sobie znać. Zbyt mocno robiłem siłę biegową i odczułem to znacznie na OWB2 dzień później. Nie mniej jednak biegało mi się całkiem przyjemnie. Postanowiłem trochę odpuścić i w piątek wieczorem zrobić tylko 12 km. Przyjemnie biega mi się też rozbiegania bo na niskim tętnie mam sporo luzu w nogach.

Najbliższy tydzień będzie nieco luźniejszy gdyż zaplanowałem na niedzielę start w zawodach na dystansie 5 km w Katowicach by przewentylować płuca. Cudów się nie spodziewać bo przy takim kilometrażu szybkości brak ale może być ciekawie. Zaczynam też tydzień od wizyty w saunie. Mam nadzieję, że i tak wyjdzie mi ok 110 km.


Jest dobrze.



Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora







 Ostatnio zalogowani
drago
10:29
szalas
10:24
luksik86
10:17
Stonechip
10:15
maur68
09:21
Grzesix
09:17
benek88
09:14
miłośnik biegania
09:11
cinekmal
08:54
ulek85
08:44
LIPAS
08:40
Henryk W.
08:38
biegacz54
08:35
AniaK
08:00
platat
07:55
Leno
07:51
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |