Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [1]  PRZYJAC. [17]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
szczupak50
Pamiętnik internetowy
korespondent biegowy

Arkadiusz Szczupaczyński
Urodzony: 1963-12-15
Miejsce zamieszkania: GRYFICE
11 / 65


2014-12-07

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
II bieg mikołajkowy Police (czytano: 954 razy)



Zapisałem się na ten bieg ze względu na świąteczny medal.
Również ze względów krajoznawczych - nigdy tu nie byłem.
Bieg miał mieć trochę charakter happeningowo - świąteczny i tak też było.
Bardzo dobra organizacja imprezy,począwszy od parkingów,biura zawodów(pakiet w świątecznej skarpecie ,a tam mikołajowa czapka na bieg,puszka coca-coli i batonik),szatnie,natryski,rozgrzewka na stadionie.
Sam bieg w zasadzie przełajowy -po leśnych duktach,liściach,piachu,pastwisku-2 pętle.
Wśród startujących cała menażeria przebierańców,nie tylko mikołaje,śnieżynki,renifery,choinki,również z innych bajek.
Poranek w Policach mroźny -1, potem lekko cieplej.
Cała trasa po lesie ,a na skrzyżowaniach mikołaje jako drogowskazy i kibice zagrzewający do biegu (szkoda ,że nie mieli piersiówek:) )
Bieg trochę nietypowy w moich startach -brak oznaczenia kilometrów i nie działające w lesie gps-y sprawiły ,że biegłem totalnie na wyczucie.
Na trzecim kilometrze zagadnąłem biegacza z Goleniowa(okazał się krajanem) o czas(niewiele się dowiedziałem) i jego,życiówkę (słabsza) i musiałem przyspieszyć.
Na półmetku też brak czasu- pętla nie zazębiała się ze startem i metą.
5 m przed metą wyprzedził mnie rozpędzony, uradowany, wcześniej wspomniany krajan ( podziękował ,że miał kogo gonić).
Potem długa kolejka za jadłem, warta jednak tego czasu - w menu nietypowo pierogi z kapustą i grzybami ,barszcz i pączek.
W międzyczasie wywiesili listę z czasami -ja 4-ty w swojej kategorii, ale ,że miejsca się nie dublowały i pewien 50 latek był drugi w open to po raz pierwszy stanąłem na podium w mojej grupie wiekowej - w nagrodę statuetka z mikołajem - będzie jako nowy nabytek w moim domowym muzeum sportu
(tak mój syn określa moją norkę).
Po dekoracji losowanie mnóstwa nagród rzeczowych -niestety szczęście mieli inni.
Dla ciekawych co słychać u mojej żony - prowadzę akcję oswajania wroga -już 2 razy !! została wyprowadzona na bieg przed moim treningiem i zaliczyła po 600 m na naszym osiedlu wieczorem .Jest nadzieja ,że się wciągnie.

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


Ada0628 (2015-04-16,09:17): A że zmarznięci czekając na łud szczęścia w losowaniu zdążyliśmy juz ponownie zgodnieć, w drodze powrotnej trzeba było wpaść na pyszne niezdrowe jedzenie ;)







 Ostatnio zalogowani
Yazomb
17:40
Darek102
17:39
Bystry1983
17:27
lukas1906
17:03
JACEK W.
16:57
Leonidas1974
16:52
sopel
16:52
eldorox
16:51
Tathagata
16:51
gol
16:47
marcoair
16:38
JPC_XSTeam
16:34
Roger vel żenszeń
16:19
gora1509
15:54
kolor70
15:50
Wojciech
15:38
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |