Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [1]  PRZYJAC. [100]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Aga Es
Pamiętnik internetowy
Limits? What limits?


Urodzony: 1983-03-05
Miejsce zamieszkania: Poznań
411 / 475


2012-06-24

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Umysł versus ciało (czytano: 316 razy)



S± treningi lepsze i gorsze.S± takie,po których mogłabym st±pać 30cm ponad chodnikami,ale i takie gdy nie mam nawet sił ruszyć poĽniej żadn± czę¶ci± ciała.

Ostatnimi tygodniami biegowa praca idzie mi Ľle.Rutyn± staje się (niestety) to,że ¶rednio jeden trening w tygodniu mi wypada.Wobec czego zamiast zakładanych czterach,udaje się zrobić maksium trzy.Niedobrze.No,a niedzielne długie wybiegania...Masakra,przez wielkie M.Win± obarczam umysł,który ewidentnie nie współdziała ostatnio z moim ciałem.Zeszłotygodniowe 15km pokonałam przy tak wielkim wysiłku,że ostatnie2 kilometry to był istny pokaz nędzy i rozpaczy.Dzi¶ nie było lepiej.Nie będzie przesad± je¶li powiem,że dzi¶ to już był biegowe konanie.Od 11km,co 1km robiłam sobie 30s przerwy na marsz.Inaczej pewnie po 10km był skapitulowała i nie dobiła do 14km (założenie było 15km).

Rozumiem, gdybym biegała po 50-60km w tygodniu.Ja raptem porywam się na 30-32km,a i to wydaje mi się bliskie kresu mojej wytrzymało¶ci.W głowie pojawiła się jaka¶ blokada,niebezpieczny chochlik który przed każdym bieganiem robi mi taki trening demotywacyjny,że póĽniej nie ma się co dziwić,że założon± pracę wykonuj± tylko w 75%.

Nie poddaję się jednak.To minie.MUSI.

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora


Marysieńka (2012-06-25,11:56): To mija....my¶lę o tym wrednym ...chochliku:))
Aga Es (2012-06-25,19:27): Dzięki Mary¶!







 Ostatnio zalogowani
SzyMen
23:33
uro69
23:10
wujotem
22:53
soniksoniks
22:37
damwoj
22:35
ProjektMaratonEuropaplus
22:29
Piotr100
22:14
kris1020
21:59
Patriszja11
21:39
jantor
21:00
ziutek58
20:51

20:50
gpnowak
20:49
Stonechip
20:33
marekch11
20:00
42.195
19:56
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |