2012-05-08
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| 2000 metrów delfinem !!! (czytano: 244 razy)

No... po krótkiej przerwie... :-) 9 dni urlopu - jestem ! Max jaki można było mieć :D Cóż, trochę się pobyczyłem, choć zrobiłem kilka dobrych treningów po mazurskich dróżkach. Co prawda rowerka nie zabrałem, ale za to troszkę pobiegałem i nawet zrobiłem dwie zakładki z basenem. Pogoda dopisała, nie mogę narzekać, trochę pokropiło w ostatni± sobotę weekendu, po za tym słoneczko i ciepełko, że aż miło :-) Niby miałem dyspensę na jedzenie i piwo, ale co ważne... waga nie przybrała, choć za bardzo też i nie spadła :P Teraz zostało równo dwa miesi±ce do 1/2 Ironman-a w Suszu i trzeba się ostro wzi±ć za treningi i dietę... Wczoraj wieczorem delikatne rozbieganie na 10 km co prawda w deszczu, ale kto wie co będzie na zawodach :D Dzisiaj... mokro więc odpu¶ciłem sobie rower z bieganiem i pojechałem na basen i dystans krótszy 2500 metrów, ale za to jaki ! 1000 m delfin, jak już... ryłem w wodę (taka przeno¶nia do delfina :-)) to założyłem płetwy i... drugi tysi±c pękł ! Na koniec 500 metrów kraul dla większego wysiłku w wiosełkach. Uff... trochę się zmachałem, ale udało się ! Czasy niestety słabe, ale wszystko da się poprawić, czas... i trochę techniki... Będzie lepiej !
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Darek Ł. (2012-05-08,16:37): Zazdroszczę Ci tego delfina.Ja się dopiero go uczę pod opiek± trenera i na razie 50 m to max. Viper (2012-05-09,07:31): Ty to przynajmniej masz trenera, ja... niestety na razie "Gosia-Samosia" :-(
|