2012-04-02
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Półmaraton Poznański (czytano: 456 razy)

Cóż. W sumie to nie za bardzo mam tu co¶ do powiedzenia. :-(
Liczyłem na więcej. Po calutkiej przetrenowanej jesieni i zimie poprawiłem się w półmaratonie zaledwie o 2 minuty :-(
S±dziłem, że to będzie więcej. Po zeszłych latach wychodziło tak po 5 minutek, no jeszcze cztery bym zniósł, mogłyby być trzy …, ale tylko dwie?
Porażka jaka¶!
Pozostało podwin±ć pod siebie ogon i zamkn±ć się w swojej skorupie. I nic już nie mówić. Znikn±ć. Zostać przeĽroczystym.
Co mam narzekać. Znów na wiatr? No wiało cholernie, słońce tez na pocz±tku przypiekło. Jednak powietrze było czyste i dobrze się nim oddychało. Widziałem, że inni byli zadowoleni i porobili dobre wyniki, a ja?
Cienki jestem i tyle.
Teraz muszę my¶leć już tylko o maratonie.
Królewskim dystansie.
Może trójka padnie w tym roku? :)
A może nie?
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora snipster (2012-04-02,09:22): Zbig, z takim wytrenowaniem i tak pyknięt± połówk±, trójkę złamałby¶ nawet, jakby to był maraton na 44km ;) dario_7 (2012-04-02,09:23): Albo Ty tak lubisz się przekomarzać sam ze sob±, albo... starzejesz się???... Hahaha!!!... :))) Dużo bym dał, by mieć tak± progresję, a też nie leżę "plackiem"... no... chyba, że po treningu ;)) Gratki Zbyszku, jeste¶ wymiatacz i jak trójki nie połamiesz w tym roku to mi kaktus wyro¶nie... wiadomo gdzie... ;))) Będzie Pan zadowolony! Ewka (2012-04-02,11:15): Zbyszek, to po prostu straszne!!!!!
"Tylko trzy minuty", naprawdę masz co poprawiać. Marysieńka (2012-04-03,14:26): MARUUUUUUDA:))))
|