2012-03-28
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Sztuczny doping jednak się opłaca! (czytano: 649 razy)

Przeczytałem na stronie PZLA taką oto informację:
IAAF zatwierdziło dwuletnią dyskwalifikację 32-letniej Danuty Piskorowskiej, u której po ubiegłorocznych mistrzostwach Polski w maratonie w Dębnie wykryto obecność środka zakazanego w sporcie. W tej sytuacji zawodniczka LUKS Żórawiny, która trenuje biegi zaledwie od 2008 r., straci brązowy medal MP na rzecz Patrycji Włodarczyk (IKLA Jawor Jaworzno).
Wszedłem więc na stronę IAAF i rzeczywiście:
http://www.iaaf.org/mm/Document/06/44/61/64461_PDF_English.pdf
PISKOROWSKA
Dorota
POL
Polish Marathon Champs, Debno, POL
10.4.11
2 years ineligibility 10.4.11-9.4.13
Jak to możliwe, że w czasie trwania dyskwalifikacji, zawodniczka biegnie Półmaraton w Sobótce zdobywając tam 5-te miejsce w open i 3 w kategorii wiekowej otrzymując nagrody finansowe?
Uważam, że to skandal!!!
Patrząc na jej progres wynikowy stwierdzam,że ma wyjątkowy przyrost formy.
Większy ode mnie, a ja trenuję naprawdę ciężko, sumiennie i systematycznie.
...no i jestem facetem.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora snipster (2012-03-28,22:01): olej to, ich zdrowie, za 10 lat ty dalej będziesz bił życiówki a oni będą już w szpitalach się pojawiać zbig (2012-03-28,22:04): Nic nie zrozumiałeś. To oszustwo!
Jak tak można?
A ta kobieta za nią? Nie dostała nagrody, która jej się należała! Trenowała ciężko i nie poszła na skróty i w nagrodę nie dostała nic.
Stepokura-nazwisko zlat60 (2012-03-29,00:58): Masz racje Zbig.wszelkiego rodzaju oszustwa,a tu nawet Org. biegu w Sobótce,jako moim zdaniem co najmiej wspólników, nalezy tępic - ogniem i zelazem,traktujac ich jao zlodziejhi, a nie chowac glowy w piasek[ja ostatnio poddale wzastrzezenia trzy kolejne zwyciestwa bzakwestionowałem,w dwa tygodnie[Dabrowka, oraz Kołobrzeg po 0:45,50, a w miedzyczasie ponizej 30.0 w przedzien Kołobrzegu biegacza z Ukrainy, gdzie moim zdaniem zabrakło badan antydopingowych, co bezkarnie wykorzystują biegaczki, oraz biegacze z za wchodniej granicy zabierajac z przed nosa nagrody polskim biegaczom, i zostałem odrazu zbanowany. Marysieńka (2012-03-29,07:25): Organizator biegu nie musiał wiedzieć o dyskwalifikacji, ale ta PANI z pewnością wiedziała i zastanawiam mnie czy Ona wie co to honor???? Wiem, że to denerwuje, ale olej to...takie osoby nie są warte by poświęcać im uwagę:)) evitah (2012-03-29,07:28): Marysiu, ja na przykład nie umiem tego olać. Ta laska kilka razy była przede mną i to sporo oczywiście, tym samym zabierając mi nagrody. Marysieńka (2012-03-29,07:39): Ewunia...wiem, wiem. Jedyna rada mówić o tym głośno na zawodach....może zacznie się choć wstydzić.....ale śmiem wątpić czy w ogóle wie co to wstyd:)) kiził (2012-03-29,11:42): Brawo za czujność!! Takie sprawy trzeba nagłaśniać to nawet nie chodzi o nagrody bo jednak większość z nas nie biega dla nich. Ja nie mogę się uporać z życiówką w maratonie od 3lat mimo mocnego treningu a w zasadzie przez niego bo zawsze łapie jakiś lekki uraz przed startem. A laska trenuje sobie łagodniej bo jest na wspomaganiu. zbig (2012-03-29,11:46): Napisała coś w swojej obronie na Forum Półmaratonu Ślężańskiego. Nic nie wiedziała, że te leki na astmę są zabronione i trzeba mieć na nie pozwolenie na MP. Trener jej nie powiedział. W PZLA jej powiedzieli, że ta dyskwalifikacja dotyczy jedynie udziału z zawodach PZLA. Resztę może sobie biegać do woli. Czyli kara jest okrutna! Strach się bać;-)
|