2012-03-20
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| (czytano: 292 razy)

W ogóle nie biegam.
Wysiadł mi organizm, a dokładnie jego podpora - szkielet :-(
Dzi¶ próbowałem i ... dałem radę przebiec zaledwie kilometr tempem 7min/km. :-(
Tydzień odpoczynku.
Akurat teraz, gdy trzeba jeszcze budować formę.
Mówi się trudno.
Jutro przejdę się trochę z kijami, jak Marysieńka. Mam nadzieję, że dam radę.
Nie chcę się zapa¶ć, jak ¶winka.
Jeżeli chodzi o plany biegowe, to z moich wczorajszych obliczeń i prognoz wynikło, że maraton najszybciej mógłbym pobiec w tym roku na poziomie 2:56:30. Jednak teraz, gdy rozbolał mnie kręgosłup na dobre, my¶lę, że jak w ogóle go przebiegnę, to będzie sukces.
O złamaniu 3h na razie mogę zapomnieć. Trening na 2:40 był bez sensu i niczego mi nie dał.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Novik (2012-03-21,07:14): W końcu jakie¶ narzekanie;-) Bo juz my¶lałem, że z wiosn± Ci minęło...
|