2012-03-02
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Tydzień po zawodach. (czytano: 345 razy)

Po pierwszym w tym roku sobotnim starcie w Biegu Urodzinowym w niedzielę przetruchtałem dyszkę, w poniedziałek szybsze wybieganko i też dyszka, ale szybsza - było u mnie dobre samopoczucie więc bez problemu pobiegłem to tempem 4:40/km.
We wtorek zrobiłem normalny trening siły biegowej, ale wybieganie bardzo wolne 5:00/km - celowo. We ¶rodę, 12km WB2 na stadionie i tu dałem sobie w ko¶ć. Mimo znienawidzonego wiatru przebiegłem dwunastaka tempem 3:57/km. W czwartek wycieczka biegowa tempem zaledwie 5:30/km i z tętnem 69-70%HRmax. I tu mimo wolnego tempa wyst±piły zakwasy i ogólne zmęczenie.
Dzi¶ miałem wolne od biegania - pół dnia zabawiałem się w hydraulika - walka z ciekn±cym kranem :-)
Jutro trening siły biegowej.
No i już mam tremę przed niedzielnym BNP.
Cieszy mnie to, że od czterech dni moje poranne tętno spoczynkowe wynosi 47bpm, co jak dla mnie oznacza, że chyba nie jestem zaorany :-)
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Stepokura-nazwisko zlat60 (2012-03-03,13:23): Mam nadzieje,ze ten słup,jest dobrze zaizolowany, a w treningu, jak widac tez jest wszystko O,key evitah (2012-03-03,20:55): Wczoraj hydraulik, dzi¶ elektryk, aż boję się pomy¶leć co będzie jutro... snipster (2012-03-04,23:00): szalejesz ;) ale hmmm aż tak ważne dla Ciebie jest to tętno poranne ?
|