2026-03-21
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Pomału do przodu (czytano: 208 razy)

Powoli nadrabiam straty wynikaj±ce z potrójnego chorowania tej zimy. Ciężko się podnie¶ć z takiego położenia ale krok po kroku s± postępy. Odstawiłem starty w zawodach na póĽniej. Na razie solidne treningi i sprawdziany dyspozycji. A te podczas 5 km biegu w ramach sobotnich PARKRUN-ów. I to działa. Z Ew± znaleĽli¶my i polubili¶my bardzo fajne nowe miejsce do treningów. Daleko bo 42 km od domu. Ale sie podoba. Zapach żywicy jak w górach i wokoło doskonałe warunki do spokojnego treningu. To miejsce jest na skarpie nad Wisł±.
Wygl±da na to, że jak na razie obrałem dobr± ¶cieżkę powrotu do formy. Dzisiejszy kolejny sprawdzian to potwierdził. Tydzień temu na 5 km biegu było równo 29 min. Dzisiaj 27,38. To jest postęp o jakim cały czas my¶lałem. I to na lekkim zmęczeniu a nie po odpoczynku przed sprawdzianem. Ewa też poprawia tegoroczne czasy. Czyli to co robimy na treningach ma sens. Na razie w¶ród 38 biegaczy, truchtaczy i spacerowiczów to były 3i4 wynik PARKRUN po przeliczeniu czasu na wskaĽnik wieku. Dawno tak dobrze nie było. Szczególnie taki trening jaki robimy wpływa znakomicie na postępy u Ewy.
Pierwszy start na 5 km wygl±da na to dopiero 12 kwietnia. Jest czas wszystko poprawić po strasznej dla mnie zimie. Na treningu jak na razie robię w sumie 25-30 km II zakresu tygodniowo biegu jest dawk±, która pasuje do aktualnych potrzeb. Powoli poprawia sie samopoczucie co też jest ważne. Pomaga słoneczna pogoda. O tej porze normalnie normalnie zmagałem się dodatkowo z alergi±. Ale na razie jest chociaż z tym OK. Waga na dużo lepszym poziomie niż miesi±c temu. Czyli mniej o te 2-3 kg, Powinno być dobrze.
Zdjęcie z PARKRUN-a 21 marca - autorka Maja Stefańska.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |