Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [24]  PRZYJAC. [23]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
mazi1975
Pamiętnik internetowy
Dum spiro,spero

Przemysław Mazan
Urodzony: 1975-06-05
Miejsce zamieszkania: Warszawa
32 / 68


2009-05-23

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
kaczki (czytano: 222 razy)



zacz±łem biegać przed prac±, o 5 rano z uwagi na sesję egzaminacyjn± i brak czasu po południu. w pi±tek po raz drugi wybiegłem wczesnym rankiem maj±c w planie godzinne bieganie. pogoda była perfekcyjna, jakie¶ 13 stopni i rze¶kie powietrze po nocnych opadach. gdy biegłem nad kanałkiem w lasku na kole spotkała mnie osobliwa sytuacja. nagle 3 metry przede mn± z zaro¶li wyszła bez zbędnego po¶piechu cała wataha (je¶li można użyć takiego okre¶lenia;) małych kaczuszek. znalazły się na linii strzału mojego buta. oczywi¶cie z łatwo¶ci± mogłem obiec t± grupkę, mimo to nagle z zaro¶li wyłoniła się (jak mniemam) ich matka, która zasłoniła stadko, rozpostarła skrzydła i otworzyła dziób na pełn± szeroko¶ć nie wydaj±c przy tym odgłosu. chyba była zaskoczona że jaki¶ wariat zakłóca spokój z samego rana poruszaj±c się z większ± niż inni osobnicy gatunku homo sapiens (a zwłaszcza podgatunek polakus).
obiegłem kaczki więc i pognałem dalej. trening skróciłem z uwagi na urwanie chmury, w sumie wyszło 45 minut.
matka kaczka zachowała się więc jak na matkę przystało. pewnie nie pamiętamy już jak i nasze matki chroniły nas przed niejednym rozszalałym biegaczem;) pamiętajmy więc o dniu matki, 26. maja :)

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora







 Ostatnio zalogowani
przemcio33
15:29
marcoair
15:27
Raffaello conti
15:02
biegacz54
14:56
czewis3
14:31
mariuszkurlej1968@gmail.c
14:06
mariuszm
13:55
malkon99
13:38
arek82
13:30
aktywny_maciejB
13:13
nikram11
13:10
Paw
13:02
LIPAS
12:54
wejac
12:38
Admin
12:27
dejwid13
12:12
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |