Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [14]  PRZYJAC. [31]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
creas
Pamiętnik internetowy
"Wciąż biegnę i biegnę, dobrze mi z tym... " (TSA)

Krzysztof Wieczorek
Urodzony: 1968-07-02
Miejsce zamieszkania: Katowice
52 / 109


2011-03-16

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Teraz na poważnie (czytano: 449 razy)



No to nadchodzi pierwszy w sezonie poważny sprawdzian – tradycyjnie będzie to Bieg Powitania Wiosny. Pokaże, jak przepracowałem zimę. Rok temu w grudniu i styczniu prawie nie biegałem i na Powitaniu Wiosny wyraźnie było to widać. Teraz mam nadzieję, że będzie lepiej. Wprawdzie biegałem zimą trochę mniej, niż bym chciał, ale w granicach przyzwoitości, więc liczę, że początek sezonu też nie będzie zły.
Jakie więc plany na niedzielną piętnastkę w Chorzowie? Cel minimum to poprawa zeszłorocznego wyniku, czyli 1:19:19 brutto. Czas to dość marny, więc nie powinno być z tym kłopotu. Tylko w ciut wolniejszym tempie biegam teraz 10 kilometrowe WB2 na treningu, więc zrobienie trochę szybszej 15 na zawodach powinno pójść w miarę gładko.
Cel trochę ambitniejszy, choć na pewno realny, to poprawa oficjalnej życiówki, czyli 1:16:48, który to wynik zrobiłem... na Powitaniu Wiosny dwa lata temu. 15 km to jedyny dystans, na którym w zeszłym roku nie poprawiłem życiówki. No więc dobrze by było zrobić to na pierwszym biegu w tym sezonie.
Gdyby biegło mi się bardzo dobrze, to chodzi mi po głowie cel trzeci, jeszcze ambitniejszy, czyli poprawa życiówki nieoficjalnej – równo 1:16, co było międzyczasem z pierwszych piętnastu kilometrów zeszłorocznego katowickiego półmaratonu. Ktoś mógłby pomyśleć, że to nic trudnego, skoro taki wynik zrobiłem podczas półmaratonu. Ale to nie takie proste. Ten półmaraton, to był ostatni start w sezonie, do którego przygotowywałem się przez niemal całe lato. Wtedy byłem w szczycie formy, a teraz – wielka niewiadoma. Tak więc, gdyby chociaż udało mi się zbliżyć do tego wyniku, byłbym baaardzo zadowolony.
Oprócz tych trzech celów mam jeszcze jeden, ale to już raczej tylko marzenie... :) Choć pomarzyć oczywiście też można.
Najważniejsze, to dobrze ułożyć sobie wszystko w głowie. Dotąd nie lubiłem za bardzo piętnastek. I chyba wiem dlaczego. Traktowałem je jako dłuższe dyszki. Wiele się zmienia, gdy spojrzy się na takie 15 km jak na krótszy półmaraton. Wtedy wiadomo, że nie można od razu ruszyć za ostro, że trzeba zostawić sobie siły na finisz, który przychodzi jednak o wiele szybciej, niż na 21 kilometrze.
Ważna w niedzielę będzie też pogoda. Prognozy mówią, że za gorąco na pewno nie będzie – więc dobrze. Byle nie było tylko przenikliwego zimna. Mam nadzieję, że będzie odpowiednia temperatura, aby założyć nową bluzę, którą sobie właśnie dziś kupiłem.


Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


DamianSz (2011-03-17,08:18): Jaka bluza ! ? Chyba , że na rozgrzewce, bo potem na krótko.Jedynie rękawiczki najwyżej. Powodzenia.
creas (2011-03-17,09:13): Też wolałbym na krótko - ostatnio już tak nawet na treningu w lesie biegałem. Ale wg mojej najnowszej prognozy w sobotę ma padać śnieg, a w niedzielę niewiele powyżej zera stopni. Więc może jednak bluza się przyda. Maja mówi, że ładna :)







 Ostatnio zalogowani
rotka
20:33
wiktor.ruben
20:32
prgutek
20:31
tomas
20:30
Hieronim
20:22
Wojciech
20:12
Marco7776
20:09
Ty-Krys
19:57
modzel11
19:43
szyper
19:39
Admin
19:32
miłośnik biegania
19:29
oksanka
19:27
darfik
19:25
Marcin Kaliski
19:06
janusz9876543213
18:17
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |