2010-11-24
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Gromnik - czę¶ć druga (czytano: 259 razy)
PATRZ TAKŻE LINK: http://www.tduszynski.eu.interia.pl

Gromnik - czę¶ć druga. Li¶cie na ¶cieżkach, mgła, las. Czerwony szlak prowadz±cy na szczyt Gromnika. Atmosfera podczas biegu i¶cie tajemnicza... Co¶ jak brytyjska opowie¶ć o Kubie Rozpruwaczu, tylko tutaj zamiast Tamizy i londyńskich zaułków las i wzgórza ;)
393 m. n.p.m. to może niewiele, jednak ukształtowanie terenu sprawia, że kilka długich podbiegów jest na prawdę przyjemnie męcz±cych. Trasa w sam raz na bieganie. Z 11 kilometrów od mojego domu, 9 km na bardzo porz±dnej nawierzchni. Chwilami ¶lisko, to przez przemoknięte li¶cie.
My¶lałem, ze na trasie nie spotkam żywego ducha... a tu i pan na rowerze, starsze małżeństwo z kijkami, amator pieszych wędrówek z plecakiem... Duch w narodzie nie ginie ;)
Kolejne podbiegi, mijam drewniany domek, tutaj latem tury¶ci odpoczywaj± przy ognisku... Z mgły wyłania się krzyż pokutny... Ucieka sarna... Hmmm jest co¶ w tym bieganiu. Już wiem w trakcie biegu, że wypad taki jak ten przywraca mi energię, zapał do biegania. Czuć tak± dziecinna rado¶ć, gdy przeskakuje się kałuże a w nozdrza uderza zapach lasu.
Ostatnie 2 km trudniejsze... Zaczynaj± się strome podbiegi, rozmokły grunt, koła pojazdów, traktorów przewoż±cych drewno. Gdzie¶ tu robi± wycinkę, na co burzy sie krew w sercu... Wymijam kilku amatorów pieszych wędrówek. Odpoczywaj± pod tworem skalnym pryzpominaj±cym te z Gór Stołowych z Błedynych Skał.
Osatatnie 500 metrów to ostry podbieg. W tym 300 metrów niemal pionowe. Na końcu zalesiony szczyt...
C.D.N
Zdjęcie - widok Gromnika.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |