2010-09-20
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Warszawa (czytano: 151 razy)

STRACH .....
STRACH......
Strach ma wielkie oczy boje sie niedzielnego biegania .
Maraton Warszawski zawsze mnie mobilizował....tam mam zyciówke
ale kiedy to było........2:52 16 oj oj oj stare dzieje dzis to moge tylko pomarzyc ....Dla himalaistów wysokie góry to wyzwanie dla nas maratonczyków to prawie to samo. MARATONY sa wiec trzeba zaliczyc .Po Wrocławiu musiał bym dostac dobrego ko.......a moze bedzie OK.Strach mobilizuje ........zobaczymy.Wezme przykład z Marysienki ..I...Tereski z Poznania Brawo KOBITKI .....
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Henryk W. (2010-09-20,14:33): Będę Cię na trasie wypatrywał, bo będziemy z Grażyn± kibicować. Marysieńka (2010-09-20,15:17): Jureczku.....dwa dni po maratonie..mina 24 lata jak wygrałam warszawski maratonik..może wybiorę się??? :))
Będzie dobrze...:)) etjur44244 (2010-09-20,16:49): Henius dziekuje za wpisik ja za wami równiez bede wypatrywał..planuje byc na mecie o 13 minut 54 .........
Do miłego zobaczenia . etjur44244 (2010-09-20,16:51): MARYSIU jak ten czas szybko leci ......a moze go zatrzymiemy tylko jak .......Pozdrawiam i do miłego.
|