2010-06-26
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Życióweczka :) (czytano: 583 razy)

Start w Unisławiu bardzo udany i bardzo przyjemny. Miałem pobiec około 48 minut. Niestety nie widziałem oznaczeń na trasie, choć były, a Garmin troszkę zawyża, więc nie kontrolowałem tempa bardzo dokładnie, tylko mniej więcej. Bieg przyjemy, bardzo równy, bez kryzysów i wynik oficjalny 48:14. Życiówka pobita o CZTERY I PÓŁ MINUTY. Ciekawe czy jeszcze kiedy¶ pobiję życiówkę na dychę o tyle w jednym starcie :D
Największ± przyjemno¶ć dało mi chyba to, że niczym mnie mój organizm nie zaskoczył. Po prostu pobiegłem tak jak miałem pobiec a on reagował tak, jak się tego po nim spodziewałem.
Może jeszcze uda się ten wynik poprawić, je¶li trafię jaki¶ bieg przy chłodniejszej pogodzie.
Pierwsza z cyklu życiówek jest. Teraz połówka we wrze¶niu i maraton w paĽdzierniku. Z połówk± łatwo nie będzie, bo mnie Wiesiu wywindował swego czasu do¶ć wysoko. Ale...
P.S. Na zdjęciu z moj± konkurencj± z pracy. Tym razem była, no cóż... Nie była konkurencj± :)
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Tomasz Ławniczak (2010-06-26,20:05): Szacun! Ja bym w dzisiejszych warunkach życiówki na 10km nie zrobił ;) Rufi (2010-06-28,22:03): ALU pany :-))))
|