2015-05-23
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Bieg Cichociemnych (czytano: 374 razy)

To był całkiem udany biegowy wypad do Krusze,
Wyjechaliśmy rano z Warszawy z Iwoną i Andrzejem do Krusze na V biegu Cichociemnych (mały jubileusz). Frekwencja w biegu ciągle rośnie i w tym roku limit wynosił już 250 osob, ale mimo to bieg nie stracił swojego spontanicznego uroku.
Okazało się, że znamy z połowę uczestników a jak nie znamy to znamy kogoś kto ich zna. Pogoda przed startem nie najlepsza, zanosi się na deszcz, i trochę posiąpiło. Ale zaraz przestało. Po odśpiewaniu jednej zwrotki Hymnu i okolicznościowych przemówieniach nastąpił start do biegu na 10km. To mój trzeci bieg w tych zawodach poprzednio zawsze był straszny upał tym razem pogoda jest prawie idealna. Trasa prowadzi prawie w całości po nieutwardzonych drogach polnych, miejscami grzęźliśmy w mazowieckich piaskach, miejscami uważać musieliśmy na wystające w zagajnikach korzenie. Startujemy spod szkoły i pierwsze 1,5 km biegniemy po asfalcie, potem skręcamy w polną drogę, która wyprowadza nas na otwarte pola. Mniej więcej w połowie trasy zaczynają się mazowieckie zagajniki i piaszczyste ścieżki, jeśli jest możliwość cała stawka biegaczy przenosi się z piachu na trawiaste pobocze. Do 8 km ciągnę tempem 4:30min/km ale na 8 km przyszedł kryzys i musiałem nieco zwolnić, dopiero na 9 km znów przyspieszyłem. Ostatnie 500 m znów biegniemy po asfalcie. Tak się złożylo, że cały bieg ścigałem się z Leszkiem z Bobrów ala niestety na tym 8 kilometrze osłabłem oddając mu 30s. Do mety dotarłem na miejscu 50/186 w niezłym czasie 47: 05 i w dobrej formie. W mojej kategorii wiekowej M50 byłem 6 zaraz za Leszkiem. Wrażenia z biegu bardzo dobre: miła , rodzinna atmosfera napoje i ciasteczka gratis, pamiątkowy kubek z okolicznościowym nadrukiem, do tego pomiar czasu elektroniczny. Z okazji 5 lecia biegu organizatorzy na koniec poczęstowali wszystkich uczestników okolicznościowym tortem .
Bieg w starym, dobrym stylu, gdzie wszyscy się znają, biegną dla przyjemności a komercja tylko leciutko jest wyczuwalna w tle. Polecam wszystkim.
Do Warszawy wracam z trzema medalistami w kategoriach wiekowych: Ania i Andrzej byli pierwsi a Iwona druga, gratulacje.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Tr (2015-05-27,15:44): O jak zazdroszczę!! Fantastyczne są małe biegi z dużą ilością znajomych! Najlepsze imprezy. I zdjęcie też fajne. :)
|