Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [12]  PRZYJAC. [1]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
soyo
Pamiętnik internetowy
Dialog wewnętrzny, czyli schizofrenii odrobina.


Urodzony: 1968-01-24
Miejsce zamieszkania: Luzino
3 / 5


2013-10-31

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
biegacz a maszyna (czytano: 1329 razy)

 

Le¶nictwo znowu prowadzi wyr±b przy mojej ¶cieżce. Podobnie jak w ubiegłym roku, mniej więcej w tym samym czasie. Tylko, że wtedy prace wykonywała dosyć konwencjonalna ekipa drwali. Mieli co prawda już nie tradycyjne piły, a pilarki spalinowe, ale jednak to człowiek zmagał się z drzewem. No i nastał postęp. W lesie szaleje wielka żółta maszyna. Trzy czy czteroosiowa, olbrzymie czarne opony, mechaniczna piła na wysięgniku. Operator w klimatyzowanej kabinie wyposażonej w pulpit sterowniczy opracowany na potrzeby łazików marsjańskich. Tylko większy. Podjeżdża toto do wytypowanego drzewa, bierze w u¶cisk sterowanym elektronicznie chwytakiem, tnie. Kilka minut i zamiast drzewa jest dłużyca. Potem auto ciężarowe z naczep± i żurawiem. Załadowane i wywiezione. I tak uwija się ten ciężki sprzęt po lesie. Prawdziwego biegacza nie wystraszy. Ale już tutejsze sarny, dziki, zaj±ce, lisy czy kuny maj± ciężki okres. No i rozjeżdżaj± te maszyny biegaczom wydeptane cierpliwie ¶cieżki. I biega się dużo trudniej. Dzisiaj niby tylko "60 minut spokojnie", a ciężko. Przecież nie przez tych dwana¶cie dwustumetrowych podbiegów wczorajszych. Przez Nadle¶nictwo.

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu







 Ostatnio zalogowani
rys-tas
16:43
benfika
16:33
Andrzej5335
16:25
 Van Basten
15:56
biegacz54
15:50
cinekmal
14:57
drago
14:56
mirko10
13:56
cierpliwy
13:44
Grzegorz Kita
13:04
Wojciech
12:52
młodyorzech
12:37
henry
12:25
Tomek71
12:20
kostekmar
12:03
JW3463
12:03
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |