Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [16]  PRZYJAC. [32]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
ineczka16
Pamiętnik internetowy
Raz - nie wciąż, dwa razy - nie zawsze...

Paulina
Urodzony: ----
Miejsce zamieszkania: Poznań
146 / 175


2012-10-16

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Poznań Maraton - refleksja (czytano: 651 razy)

 

Jednak się nie zdecydowałam na udział w poznańskim maratonie. Takiego dokonałam wyboru. Najpierw muszę odwiedzić lekarza specjalistę z dziedziny kardiologii. Kondycyjnie zapewne dałabym radę, dusza rwała się do biegu. Rozum jednak mnie stopował - może i dobrze...?

Co gorsza - jestem niedobra, bardzo niedobra... Nawet nie poszłam kibicować. Tak jakoś wyszło. Może i dobrze...?

Zapewne znajomi mnie zgromią - co się z tobą dzieje dziewczyno...?! Trochę jest mi przykro, że tak wyszło... Że nie biegłam, a nawet nie kibicowałam.

Gdybym kibicowała stałabym zapewne w tym felernym miejscu, w którym tragicznie odszedł biegacz-maratończyk. Po całym incydencie pozostał tylko palący się znicz. W wiadomościach czy informacjach w prasie, internecie podają, że przyczyną była najprawdopodobniej niewydolność krążenia.

Z tej przyczyny muszę się właśnie wybrać do kardiologa. Nie chciałam o tym pisać/mówić, ale po tym co się stało nie mogę siedzieć z zamkniętymi ustami... Po większym wysiłku mam nieprzyjemne uczucie w klatce piersiowej. Nie chciałabym umrzeć w taki sposób i w tak młodym wieku. Maraton to jest jednak duży wysiłek. Po ukończeniu go człowiek bywa szczęśliwy, przepełnia go duma... Ale nie za wszelką cenę.

Pozdrawiam wszystkich maratończyków z Poznania. I gratuluję rekordów tych większych i tych mniejszych. Trzymajcie kciuki za moją "pompę" (żeby była sprawna i nie szwankowała).

A na zdjęciu - wspomnienia z lipcowej wędrówki po Tatrach. Widok z Ornaku na Błyszcz/Bystrą i Starobociański Wierch.

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora


cinek2030 (2012-10-16,09:39): Brawo za rozsądek! A z pozytywnymi wynikami badań pościgamy się już w Wiedniu.
ineczka16 (2012-10-16,09:41): Marcin - dziękuję :) do Wiednia powinno być już (mam nadzieję) wszystko w porządku :)
dario_7 (2012-10-16,10:11): Mądra decyzja. Wiem jak trudne jest kibicowanie, kiedy samemu nie można biec - dlatego... wybaczam ;)) Ech, Taterki... Starobociański... chętnie znów bym się na niego wspiął... Pozdrowionka, daj znać jak wyniki badań! :)
Namorek (2012-10-16,10:39): ;-))) dużo zdrowia .:-)))
ineczka16 (2012-10-16,11:02): Darku dziękuję za ciepłe i miłe słowa... Też już kombinuję kolejny wyjazd w Tatry na przyszły rok :)
ineczka16 (2012-10-16,11:03): Roman - dziękuję :)
michu77 (2012-10-16,12:19): ...czasami lepiej odpuścić... ale teraz do pracy. Pewnie niedługo będzie jakieś spotkanie w sprawie wyjazdu do Wiednia ;-)
ineczka16 (2012-10-16,13:20): Michał - to jak będzie spotkanie to daj znać, ok...? Pozdrawiam!
paulo (2012-10-16,13:22): wracaj do zdrowia Paulino. Trzymam kciuki
żiżi (2012-10-16,17:09): Zdrówka Paulinko,z niecierpliwością czekam na Twoje wyniki,bo miałąm to samo,ale widać jesteś "tą" mądrzejszą i pójdziesz się zbadać-wyzdrowiej bo dawno Cię nie widziałam:)))
ineczka16 (2012-10-16,17:54): Żiżi - wszystko będzie wiadomo w listopadzie, wtedy mam umówioną wizytę. Trochę się denerwuję, ale przyznam, że bardziej irytujące jest to, co mi przeszkadza - niby ból, niby nie. . To nie jest kłucie - bardziej coś jakby uwierało, tarło po stronie serca. Zobaczymy co Pan Doktor zdiagnozuje... Mam nadzieję, że to nic poważnego, bo "najarałam" się na jeden bieg w listopadzie, dystans 10 km. Nic więcej nie napiszę - gdzie i kiedy... Czas pokaże. Dobra, koniec użalania się nad sobą!!! Też tęsknię za Tobą Angeliko!!! Do zobaczenia. papa
żiżi (2012-10-17,20:26): Żadnego użalania!!!!!!Będzie dobrze:))))))))))







 Ostatnio zalogowani
mirko10
22:33
jacekklosek
22:33
Citos
22:28
MarekHor
22:20
stanlej
22:16
benfika
22:14
Artur z Błonia
22:13
szopinho
21:34
VaderSWDN
21:30
pomidor83
21:30
jarecky75
21:29
mandos
21:26
pawelgdynia1
21:22
Lucas
21:18
miłośnik biegania
21:10
AntonAusTirol
21:01
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |