2007-11-24
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Dwa treningi (czytano: 106 razy)

Jest Sobota wreszcie dzień bez pracy po dwunastu dniach siedzenia w robocie... Muszę trochę odpocząć psychicznie... Dzień wolny dobra okazja, aby zrobić dwa treningi i nadgonić z kondycją. Rano wybrałem się na Górki Szymona po cztero kilometrowej rozgrzewce trzasnąłem 12x1000m po krosie najpierw trochę pod górkę i z górki (naprzemian) a później dla rozpędu długa prosta po błocie... Niespodzianką dla mnie były rozgrywające się tam zawody w MTB, spotkałem kolegę, który jakieś 5 lat temu trenował ze mną, myślałem, że jak większość dzieciaków zniechęcił się i zrezygnował z treningów a on natomiast troszkę trenował na bieżni, aby potem przerzucić się na triatlon... Tysiączki były dosyć wyczerpujące, także, dlatego gdyż za ciepło się ubrałem i trochę mnie odwodniło :)... Na koniec roztruchtałem cztery kilometry i mogłem brać się za odpoczynek przed drugim treningiem...
Po południu nabiegałem jeszcze po ciemku dwadzieścia kilometrów rozbiegania i dziesięć sześdziesięciometrówek przy muzyce dobywającej się z klubowej kawiarni, była chyba jakaś dyskoteka, ale raczej nie sportowców sądząc po palących osobach, wróciłem totalnie zmęczony do domu... To był miły dzień, wreszcie odreagowałem po pracy....
Autor zablokował możliwość komentowania swojego Bloga |