Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [3]  PRZYJAC. [14]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
alinamalina69
Pamiętnik internetowy
Przygoda z truchtaniem

Jolanta Kalinowska
Urodzony: --------
Miejsce zamieszkania: Bielsko-Biała
28 / 44


2012-12-26

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Moja Wigilia w pracy... (czytano: 484 razy)



No coż nastał niedawno czas stresu światecznego,biegania po zakupy,dokuczliwy niepokój psychoruchowy przygotowań kulinarnych i dekorowania mieszkań...mnie się to udzieliło!Czy tylko mnie???Praca,dom,zakupy,plan biegowy ledwo wcisniety w to wszystko...do tego problemy dnia codziennego,który ma każdy...To wydaje sie takie trudne a jakże banalne!!!Ale Wigilia spędzona w pracy do godziny 19...z ludźmi myslącymi inaczej,czującymi inaczej,samotnymi do cna...refleksja,sentyment...niezbyt potrafię nazwać uczucia,które wtedy mną zawładnęły...ale jak ktoś kto ma niską samoocenę...z defektami choroby psychicznej trwającej przez lata...traktowany jak nikt przez rodzinę albo i gorzej...pozostawiony sam sobie nawet w święta...przychodzi do mnie w wieczór wigilijny i dzieli sie tym co ma nie mając prawie nic..." bo wie pani rodzina mi to przywiozła" juz nie dodaje,że nie chciała mnie zabrać nawet na kolację...A NA NASZĄ KOLACJĘ WIGILIJNĄ PODANO JEDNO JAJKO NA TWARDO,MASŁO I CHLEB...Czy ktoś słyszał kolędy radośnie śpiewane pomimo pustych stołów przez ludzi uważanych za wariatów? Dzieki nim i ja nie czułam się samotna wiedząc,że w większości domach trwa juz wieczerza...chyba nie potrafiłabym juz pracowac gdzie indziej...Wracając do domu ulice były totalnie puste...w domach światła zapalone...choinki..ale MIAŁAM DOKĄD WRACAĆ!INNI NIESTETY NIE...

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora


jacdzi (2012-12-26,22:49): Nie kazdy docenia to ze ma gdzie, a co jeszcze wazniejsze: do kogo wracac. Ludzie chorzy, szczegolnie ze schorzeniami psychicznymi sa zepchnieci na margines, nikt nie chce do nich wyciagac reki. Zal mi ich, przykro mi z powodu takiej a nie innej Wigilii jaka doswiadczeja z roku na rok. Czy ich bliscy, sa rzeczywiscie bliscy?
Pawel1973 (2012-12-27,07:51): Niestety ale obecne czasy i " dobrobyt" mocno wypaczyły idee świąt.Jeśli na co dzień nie potrafimy pomagać to i w Wigilię dodatkowe nakrycie jest tylko uspokojeniem sumienia a zamiast zadumy i refleksji jest nerwówa bo trzeba się pokazać, wszystko musi być perfekt a prezenty trafione. I jeszcze ta papka w tv.







 Ostatnio zalogowani
Admin
03:42
Pędziwiatr
03:09
42.195
02:58
jarecky75
02:44
djbutcher
00:08
wd70
00:06
Wojciech
23:03
Namor 13
22:47
benfika
22:06
witul60
21:50
M@rlon
21:45
Endil
21:41
szymk
21:21
mirko10
21:19
tom.ku
21:15
romelos
21:11
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |