Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [3]  PRZYJAC. [47]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
żeli
Pamiętnik internetowy
czasem nie myślę o bieganiu

Artur Żelichowski
Urodzony: 1973-05-30
Miejsce zamieszkania: Kęty
2 / 61


2007-11-07

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Kalisia (czytano: 140 razy)



wrzucę sobie moją relację z debiutu ultramaratońskiego, bo to ważne dla mnie było wydarzenie


moja przygoda z ultramaratonem.

myśl o przebiegnięciu 100km zrodziła się w mojej głowie ponad dwa lata temu i natychmiast postanowiłem: przebiegnę kiedyś setkę. nie wiadomo tylko kiedy. cały czas układałem sobie w głowie jak to będzie kiedy w końcu stanę na starcie biegu ultra. dojrzewałem zwłaszcza psychicznie przez dwa lata aż natknąłem się na opis Mel z wyprawy do Kalisza (tytuł artykułu "Wskaż mi tę górę"). po tym artykule powiedziałem sobie w przyszłym roku pojadę do Kalisza. po maratonie w Krakowie podjąłem decyzje: Kalisz zaliczę w tym roku. wszystkie przygotowania od tego momentu były podporządkowane pod ten start. 26 października wieczorem zjawiłem się w restauracji w Kaliszu, w której mieściło się biuro zawodów. szybka weryfikacja, spotkanie ze znajomymi Małgosią i Andrzejem, zapoznanie z Damkiem i Zbyszkiem, makaron i wyjazd na nocleg do Blizanowa. spałem wyjątkowo dobrze, tak więc pełen optymizmu rozpocząłem przygotowania do startu. śniadanie, strój biegowy i wyjazd na start do Stawiszyna, a tam .... ciemno, cisza, miasteczko śpi i 120 wariatów zagłusza spokój sobotniego poranka. szósta wybiła, ruszamy w daleką podróż, a debiutanci(m. in. ja) podróż w nieznane, rozpoczynamy walkę z własnymi słabościami. od początku powtarzam sobie BIEGNIJ WOLNO. po dobiegnięciu do Blizanowa patrze na zegarek udało się bardzo wolny początek 10km-63min. wolniej niż zakładałem. czuję się świetnie, bedzie dobrze. od tego momentu licze kółka nie kilometry. już dawno wbiłem sobie do głowy licz okrążenia, a nie kilometry. na pierwszym okrążeniu dobiega mnie Maciek, pokonamy razem dwa i pół kółka. biegnie nam sie świetnie, rozmawiamy, kontrolujemy czas wychodzi że ciągle przyspieszamy. po trzech okrążeniach Maciek kończy ja zostaje....sam. świetnie nam się biegło razem, żałuję że Maciek nie kontynuował dalszej wyprawy w nieznane. na końcu trzeciej pętli czeka na mnie żona z suchymi ciuchami. przebieram się i nie czuję wielkiego zmęczenia, wiem ze jest dobrze, a jestem juz za połową. ruszam samotnie na czwarte okrązenie. od początku biegnę pomiędzy punktami odżywczymi a maszeruje przy punktach kiedy jem i piję. dodatkowy króciutki marsz na niewielkim podbiegu na dwunastym kilometrze pętli. kończę czwarte kółko, czeka na mnie żona z gorącym rosołkiem. żegnamy się. przyjedzie po mnie dopiero wieczorem, a ja zaczynam przedostatnie koło. teraz już czuje bliskość mety. kataklizm mógłby mnie tylko zdjąc z trasy. nogi bolą coraz bardziej, ale cały czas utzrymuje formułę bieg miedzy punktami odżywiania, marsz podczas jedzenia i picia. w końcu ostatnia pętla. jak ja na nią długo czekałem. delektuję się każdym odcinkiem, bo to juz ostatni raz. żegnam się i dziękuje strażakom na trasie i dzieciakom na punktach. pojawił się nieznany dotąd bół podeszwy prawej stopy. boli tak że nie wiem jak ją stawiać żeby nie bolało. schodze z asfaltu, biegnę poboczem. trochę pomaga. mijam ostatni punkt. do mety cztery km. odwracam się i widzę zbliżającego się do mnie Damka. o nie nie dam się na ostatnich kilometrach. dziewiędziesiąty ósmy kilometr pokonałem najszybciej w całym biegu (poniżej 5min./km). 11godz14min wpadam na metę. jestem potwornie zmęczony i bardzo szczęsliwy. pokonałem 100km i ...... samego siebie. odbieram medal i gratulacje od Mirzy. niecałą minutę po mnie na metę wpada Damek. gratulujemy sobie, wspólne zdjęcia z Małgosią, Andrzejem, Zbyszkiem, Damkiem i Mirzą. to już koniec zmagania się z własną słabością. potęga umysłu zwyciężyła nad słabym ciałem.


Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora







 Ostatnio zalogowani
mandos
22:11
uro69
22:09
piotrhierowski
22:06
wieslaw44
22:02
."RoBsoN".
21:50
gpnowak
21:49
Mr Engineer
21:42
VaderSWDN
21:26
soniksoniks
20:54
benfika
20:43
gijom
20:21
Bartaz1922
20:19
jaro42
20:16
perdek
19:50
malkon99
19:47
Piotr100
19:21
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |