Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [3]  PRZYJAC. [14]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
alinamalina69
Pamiętnik internetowy
Przygoda z truchtaniem

Jolanta Kalinowska
Urodzony: --------
Miejsce zamieszkania: Bielsko-Biała
16 / 44


2012-07-06

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Upał taki kurcze... (czytano: 543 razy)



Upał taki,że naprawdę nic się nie chce...nastawiłam sobie budzik na 5 rano co by spróbować lekki trucht po kontuzji...no i nawet zadzwonił...jak zadzwonił to i tak szybko wyłączyłam:)))Myslę sobie...tydzień nie biegałam to i jeden dzień nie zaszkodzi odpuścic tym bardziej,że siedzę na L4...A nóż ktoś z pracy mnie zobaczy nawet jak kaleczę bieganie to normalnie przekichane!Zatem jeszcze dzis pozostanę domatorką,żoną gotującą obiadek,odbierającą telefony i udającą,że mi to odpowiada.Kurde szlag może trafić w domu!!!Przerzucam zaległe książki kartka po kartce...wysprzatałam zakamarki na co nigdy nie mam czasu...i co dalej...myśli ino kiedy z tego wszystkiego uciec...ubrać buty i pobiec przed siebie...a z drugiej strony rozsądek sączy mowę pouczającą...i skazuje mnie na BEZCZYNNOŚĆ...zbliża się weekend...półmaraton księzycowy beze mnie...i weekend przede mną...spróbować wypad na rower????A może zacząć lekki truchcik????Dylematy...ale bezczynnośc mnie zabija...!

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora


jacdzi (2012-07-06,19:31): Sprzatanie sobie daruj, ksiazki ok, ale pamietaj co lekarz powiedzial:L4 tj. Lekkie cztery biegowe treningi, bo nie wyzdrowiejesz.
alinamalina69 (2012-07-08,21:33): Zapamietam...:)))dzięki...jeden lekki zaliczony i ok co bedzie dalej nikt nie wie...;)







 Ostatnio zalogowani
jaro13G
13:22
Darekkloda
13:20
malkon99
13:04
error000
12:55
lisu
12:25
JACEK W.
12:13
biegacz54
11:45
szunaj
11:31
crespo9077
11:28
mariuszm
11:14
Redakcja
10:52
Admin
10:52
Michał
10:43
martinn1980
10:36
1223
10:33
przystan
10:17
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |