2012-06-23
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Latino-jogging (czytano: 153 razy)

wtorek 19 czerwiec - 11.3 km
sobota 23 czerwiec - 11.1 km
Dzisiejszy sobotni poranek rozpocząłem na typowym luzie.Wiadomo,dzień wolny od pracy i słoneczna ciepła pogoda wprost zachęcała do wyjścia z domku i aktywnego spędzenia czasu.Już sama myśl o tym napawała mnie dobrym humorem,chociaż czułem się z lekka rozleniwiony i nie do końca przekonany czy mnie się dzisiaj faktycznie chce biegać.Ale jak to mówią najważniejsze by zrobić pierwszy krok,a reszta jakoś sama się ułoży.No i muszę przyznać że ułożyło się nie najgorzej.Ok.8:20 zjawiłem się nad Rusałką i po nawiązaniu kontaktu z satelitą zacząłem biec.Pomyślałem sobie że ostatni raz biegałem tutaj bodajże w marcu.Musiałem wtedy wąchać naszpikowanych dezodorantami i różnymi spreyami biegających ludków.Teraz nie dość że pięknie i zielono to i wokół roztaczają się naturalne zapachy leśne sprawiające że czujesz się jak w bajce.No i dużo fajnych lasek tutaj biega.Dzisiaj wpadła mi w oko piękna czarnulka w czerwonej koszulce,którą mijałem 2 razy na trasie.Piękna przyroda,piękne dziewczyny-tutaj się biega bardzo sympatycznie i nawet jakbyś nie był w formie to i tak tą dyszkę spoko przebiegniesz.Zrobiłem 2 kółeczka z małym haczykiem i wyszedł 11 km dystansik.Z przyjemnością jeszcze tutaj wrócę nie jeden raz.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu mariusz67 (2012-06-23,22:18): Same cuda Aniu:)
|