2012-06-09
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| sobota 09 czerwiec 2012 - 13.1 km (czytano: 192 razy)

Wczoraj rozpoczęły się piłkarskie Mistrzostwa Europy.Remis na inaugurację z Grecją pozostawia pewien niedosyt,bo mogliśmy wygrać.W sporcie jednak nie zawsze się wygrywa i wypada się cieszyć z 1 punktu.Samego meczu nie mogłem niestety oglądać bo byłem w pracy,ale słuchałem radiowej relacji w mistrzowskim wydaniu samego Tomka Zimocha.Przed nami wiele innych ciekawych meczów.W końcu mamy swoje piłkarskie święto.Dziś rano wstałem wcześnie przed 5-tą i bardzo nie chciało mnie się wstać.Różne rozleniwione myśli napływały mi do głowy skutecznie oddalając bieganie na póżniejszy bliżej niesprecyzowany termin.W końcu jednak włączyłem pozytywną falę myśli i pobudziłem moją półkulę mózgową do bardziej radykalnego działania w postaci zwiększonej aktywności fizycznej.Wybiegłem z domu.Początkowo biegłem lekko przymulastym krokiem nie bardzo wiedziałem co się dzieje,jednak strącając z zaspanych powiek resztki snu z zadowoleniem zauważyłem że ja przecież biegnę.Cudowny zapach kwitnących krzewów i ich niesamowity aromat sprawiał że czułem się jak w bajkowej krainie.Tylko gdzie są te zwierzęta?No właśnie,gdzie?Na całej 13 km trasie nie spotkałem ani jednego leśnego mieszkańca sarenki lub kicaja.Pewnie zwierzaczki jeszcze sobie smacznie spały w niedostępnych leśnych zakamarkach.Trasa dzisiejszej wycieczki biegła do Dopiewa przez Więckowice i Zborowo.Bardzo sympatyczna trasa i cieszę się że mam przyjemność biegania w tak pięknym przyrodniczym krajobrazie.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |