2012-05-23
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Pewnego majowego poranka. (czytano: 167 razy)

Dzi¶ skoro ¶wit o 4-ej nad ranem wystartowałem do rannego joggingu.Pomału wracam do zdrowia i biegania.Wykorzystuj±c dzień wolny i panuj±ce ostatnimi dniami upały byłem przekonany że wczesnym rankiem powietrze będzie bardziej rze¶kie i będzie czym oddychać.Ale czuć było duchotę zapowiadaj±c± kolejny gor±cy dzień.Tradycyjnie biegłem do Dopiewa wtapiaj±c się w piękny zielony majowy klimat przyrody okolicznych pól i lasów.Pusto o tej porze i tylko ciszę przerywał tupot moich nóg i ¶piew rozbudzaj±cych się ptaków.Kończ±c 12.5 km dystans byłem cały mokry i naładowany energi± jak poczciwy stary akumulator.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |