2012-05-05
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Zapach lasu. (czytano: 190 razy)

Dzisiaj z rana po 4 dniach przerwy spowodowanej kontuzj± stopy wybiegłem by sprawdzić czy już jest dobrze.Przerwa mimo że z pozoru krótka wydawała się trwać cał± wieczno¶ć.Pierwszy kilometr i odczuwalny lekki ból.Chciałem zawrócić do domu,ale biegłem dalej i muszę przyznać że było dużo lepiej niż w poniedziałek.Najlepsz± metod± na pozbycie się kontuzji jest jej rozbieganie.Trzeba to rzecz jasna robić umiejętnie i ostrożnie lekko truchtaj±c.Nie zawsze też w przypadku silnego bólu jest to możliwe.No cóż ja ze swoim bólem postanowiłem się zaprzyjażnić i zmusić go do ust±pienia.Nie poddam się.Dzisiaj się nie poddałem i biegłem przed siebie ciesz±c się że jest piękna pogoda,las ładnie pachnie i ptaki wspaniale ¶piewaj± w otoczeniu soczystej le¶nej zieleni.To piękno natury rekompensowało mi trudy mej biegowej wycieczki.Wybrałem dzisiaj inn± trasę biegn±c± oznaczonym szlakiem rowerowym przez sam ¶rodek lasu aż do Pokrzywnicy.Razem z powrotem do domu dało to dystans 12 km.My¶lę że teraz już będzie znacznie lepiej i mocno w to wierz±c już planuję następne biegowe dni.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Foxik (2012-05-05,12:07): Witaj Mariuszu! Ja ze swoim bólem też się zaprzyjaĽniłam :) a on teraz mnie po prostu porzucił! Jest to jedyny przypadek kiedy komu¶ życzę aby został porzucony :) a tego Ci wła¶nie życzę z całego serca :) Rado¶ci z biegania życzę :) mariusz67 (2012-05-05,15:37): No dzięki bardzo:)Tobie też życzę radosnego biegania w zdrowiu i oby kontuzję Cię omijały szerokim łukiem-pozdrawiam serdecznie:-)
|