2011-12-08
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Maraton Warszwski - 25 wrze¶nia 2011 roku (czytano: 475 razy)
PATRZ TAKŻE LINK: connect.garmin.com/activity/116898551

Wbrew sugestiom trenera dwa tygodnie przed maratonem pobiegłam bardzo ciężki półmaraton w Iławie (gdzie nota bene zrobiłam aktualn± wtedy życiówkę 1:38). Na całej trasie były podbiegi i było do¶ć ciepło.
Trzy tygodnie przed maratonem pobiegłam treningowo półmaraton w Sochaczewie, co było głupot± i tutaj mój trener miał rację, zwłaszcza, że zależało mi na wyniku w Iławie. Upalny Sochaczew trochę mnie zmęczył, co poczułam na podbiegach w Iławie.
Natomiast cztery tygodnie przed maratonem pobiegłam w upalnym i pagórkowatym półmaratonie w Ełku. Chyba ten upał wykończył zawodniczki, ponieważ ku mojemu wielkiemu zdziwieniu, ale i szczę¶ciu, dobiegłam na metę jako pierwsza kobieta z czasem 1:41 :)
Maraton Warszawski zamierzałam przebiec poniżej 3:45, mimo, że znajomi zakładali się, że złamię 3:30. Pomy¶lałam: po co się tak męczyć, to w końcu mój pierwszy maraton, którego nie biegnę treningowo.
Zaczęłam spokojnie w tempie 5:25, ale miałam wrażenie, że biegnę jak ¶limak. Stopniowo przyspieszałam, na 27km poczułam, że dopiero się rozgrzałam i zaczęłam biec jeszcze szybciej. Na 32 km pomy¶lałam: została do przebiegnięcia jeszcze tylko dyszka, co to dla mnie? I starałam się utrzymać tempo ok 5:00.
200m przed met± usłyszałam głos mojego brata, który robił zdjęcia. Niestety nie zd±żył zrobić mi fotki, bo spodziewał się mnie dopiero za ok. 10 min :)
Gdy na mecie ujrzałam na zegarze 3:34 z sekundami byłam tak szczę¶liwa, że nie czułam w ogóle zmęczenia :)
Podsumowuj±c, pobiegłam w narastaj±cym tempie, całkowicie na luzie i z dużym zapasem sił. Starty w półmaratonach pomogły, a nie zaszkodziły, przed czym przestrzegał mnie trener. Dochodzę do wniosku, że mój trener mnie nie docenia, a ja sama nie znam jeszcze moich biegowych możliwo¶ci :)
ps. w kategorii branżowej zajęłam II miejsce :)
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora golon (2011-12-14,13:59): kurde ale rado¶ć na pudle :) no brakło Ci 1.5min do mej życiówki w maratonie , w debiucie pobiegłem 3h 32min 25sek :) zrobiłem j± na trasie Nowy S±cz - Krynica ciężkiej górskiej trasie
|