Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [11]  PRZYJAC. [142]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Master Piernik
Pamiętnik internetowy
Bieganie...Miłość...Pasja...Życie


Urodzony: --------
Miejsce zamieszkania:
38 / 98


2011-10-21

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Plan treningowy (czytano: 532 razy)

 

Od końca czerwca tego roku objąłem stanowisko prywatnego [własnego]trenera i całkiem nieźle mi to wychodzi, świadczą o tym dość wysoko wyżyłowane rekordy życiowe na 10km i w połówce.

Ostatnio zacząłem nawet układać plany treningowe ale nie ze kopiuj-wklej tylko typowe plany z bardzo ciekawą bazą np. wczoraj robiłem 5 km BNP zaczynając od tempa ok 4:15 a skończyłem na 3:01 po tym wytrzymałość tempowa 600m-1,37min 500m-1,27min 400m-1,03min 300m-48s 200m-28s 100m-13,29s na luźnych przerwach bez spinania się, świetnie się czułem i luźno na tych prędkościach. Kolejne jednostki treningowe będą połączeniem siły biegowej, techniki i wytrzymałości szybkościowej jest to innowacja którą sam wprowadzam i od razu na sobie testuję ;] Rezultaty są i to takie jakich się nawet nie spodziewałem

Od 19 września do 19 października zrobiłem sobie tzw. obóz ale to był obóz tylko w mojej głowie, nigdzie nie wyjeżdżałem[nigdy nawet nie byłem na prawdziwym obozie]

Przez ten miesiąc wybiegałem 622 km co jest niewątpliwie też moim rekordem :)

Kolejne plany to utrzymanie tej dyspozycji jaką teraz posiadam do ostatnich biegów listopadowych, potem na pewno sobie odpocznę żeby zebrać siły na kolejny sezon oby tak udany jak ten :)

Pozdrawiam !

Zdjęcie pochodzi z ostatnich zawodów czyli GP Włocławka !

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


pawelkokocki (2011-10-23,20:15): Imponująca objętość miesięczna;) Miewałeś kontuzje w tak ciężkim okresie? Ja właśnie zaleczyłem więzadło w lewym kolanie:)
Master Piernik (2011-10-23,20:48): Tak na początku II tygodnia straszne bóle nawiedzały moją lewą opuchniętą kostkę[po półmaratonie w Siniarzewie i weselu] ale biegałem mimo wszystko z zaciśniętymi zębami i prawie łzami w oczach co się opłaciło bo kontuzja odeszła :) Psychika jest najważniejsza-żaden lekarz tak nie pomoże jak głowa...
kameln (2011-10-24,06:14): Czasy na poszczególnych odcinkach robią wrażenie:)Życiówka "wisi" w powietrzu... Z takim kilometrażem mogłbys ładny wynik nabiegać w maratonie... Pozdro
Master Piernik (2011-10-24,20:46): Forma jak nigdy jest i się trzyma :) na maraton jeszcze przyjdzie czas, nie ukrywam ze chcę zadebiutować z niezłym wynikiem stąd ta wstrzemięźliwość :)







 Ostatnio zalogowani
uro69
17:56
bogaw
17:51
kostekmar
17:20
Pędziwiatr
17:18
psonia
17:16
Admin
16:51
ED Foto
16:46
Marek2112
16:30
jery
16:23
robert77g
15:59
biegacz54
15:49
Wojciech
15:23
thomasfoto
15:20
Rychu67
15:17
szymk
15:03
Merlin
15:01
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |