2009-10-04
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| chrzest (czytano: 157 razy)

No i ochrzcili¶my Kubę :)
Niby nic a taka podniosła chwila. Nie spodziewałam się, że wzruszenie złapie mnie za gardło, a jednak... Hmm, łzy same napływaj± do oczu - łzy rado¶ci, dumy, szczę¶cia. O ile chrztów moich córek za bardzo nie pamiętam /o zgrozo co z moj± pamięci±/ to ten chrzest na pewno będę mieć w pamięci do końca życia. Nie dlatego, że był jaki¶ wyj±tkowy /no w pewnym sensie był/ To zwykła msza w intencji - bez fajerwerków, ale sam fakt, że to mój wnuczek jest chrzczony - to jest kosmos. Dopiero teraz wiem co czuli moi rodzice w takich chwilach. To niesamowite uczucie.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Marysieńka (2009-10-16,13:31): Obojętnie, który to chrzest wnuka....zawsze tak samo mocno bedziesz to "przeżywała"..wiem co piszę..wszak trójka moich wnucz±t chrzczona już była:)))) Foxik (2009-10-16,14:06): Marysiu - jestem gotowa na kolejne chrzty :) mam na my¶li drug± córkę jako sprawdzę tych uroczysto¶ci, bo Kubu¶ na razie chyba rodzeństwa nie potrzebuje :) My¶lę, że wszystkie będę równie mocno przeżywać Foxik (2009-10-16,14:08): Wiechu, wiesz, że ja swojego chrztu też nie pamiętam? :) Tylko nie mam pojęcia o czym to ¶wiadczy :)
|