2008-11-23
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Kabackie wybieganie (czytano: 127 razy)

Dzi¶ było kapitalnie - 24 km w Kabatach na luzie, długimi chwilami wiało i ¶nieżyło. Po takim wybieganiu przekonałem się że mogę spokojnie pobiec połówkę w Radomiu w dobrym stylu. Wcze¶niej miałem w±tpliwo¶ci co do startu, bo i coraz zimniej i czas powoli na roztrenowanie. A tu dostałem kopa, zwłaszcza mentalnego:)
W zimnych warunkach biega mi się ¶wietnie, za to upały mnie niszcz± momentalnie. Wła¶ciwie nawet nie było połowy zmęczenia po tym treningu,jaki towarzyszy normalnie przy długich wybieganiach w okresie letnio-jesiennym.
Na trasie kabackiej dychy /tam biegałem z trzema kolegami/ spotkali¶my co chwila jakich¶ biegaczy, rozpoznali¶my pare osób z czołówki amatorskiej m.in. Marcina Kufla i Beatę Andres.
Tydzień zamykam w 60 km. Teraz czas na porz±dne zmniejszanie kilometrażu i kompensację. Duży optymizm:)
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |