Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

Przeczytano: 1114 razy (od 2022-07-30)

 ARTYKUŁ 
Srednia ocen:0/0

Twoja ocena:brak


Bieg im.Stanisława Dankowskiego
Autor: Janusz Kalinowski
Data : 2000-01-01

Rzadko się zdarza, aby nagród było więcej aniżeli uczestników. A taka sytuacja miała miejsce w Biegu im. Stanisława Dankowskiego zaliczanego do cyklu Grand Prix Warszawy, któremu patronuje prezydent stolicy Paweł Piskorski.

Zawody przyciągnęły we wtorek (13 czerwca) wieczorem do Lasu Kabackiego 180 zawodniczek i zawodników, którzy przynieśli ponad pół tysiąca upominków. Dziwnie to brzmi, bo zazwyczaj jest odwrotnie. To sponsorzy bądź organizatorzy są fundatorami. A tymczasem...

Kiedy ustalano kalendarz Grand Prix Warszawy padła propozycja ze strony zawodników i rady stołecznych klubów, aby po pierwsze czerwcowy bieg był poświęcony pamięci Stanisława Dankowskiego, a po drugie, każdy z uczestników, w miarę swych możliwości, wygospodarował jakiś upominek.

I faktycznie, prawie każdy coś przyniósł. Niektórzy po kilkanaście sztuk, a Bielański Klub Biegacza - aż 50. Ponadto gmina Warszawa-Bielany ufundowała puchary dla zwycięzców oraz 45 statuetek dla najlepszych zawodniczek i zawodników we wszystkich kategoriach wiekowych.

- Stanisław Dankowski był mieszkańcem naszej gminy, pracownikiem huty, więc również i my chcieliśmy się włączyć do tej pięknej inicjatywy - poinformował Jacek Bączkowski, kierownik Referatu Kultury Fizycznej Urzędy Gminy Warszawa-Bielany.

Tadeusz Wyrzykowski, prezes Spółdzielni Budowlano-Mieszkaniowej WARDOM powiedział, że chociaż osobiście nie znał pana Staszka, to także z chęcią przyłączył się do tej "akcji". - A to ode mnie - rzekła Agnieszka, chcąc pozostać osobą anonimową, chociaż przekazała bardzo cenne upominki.

W czerwcu ub.roku zmarł w wieku 76 lat jeden z najstarszych w Polsce czynnych lekkoatletów, Stanisław Dankowski. Mimo nieuleczalnej, krótkotrwałej choroby, do ostatnich dni życia brał udział w zawodach. Zawsze tryskał dobrym humorem. Był niezwykle barwną postacią, nie tylko w gronie weteranów. Żałował, że piękno biegania dostrzegł zbyt późno. Nigdy nie wspominał, co przecierpiał, choćby podczas zsyłki na Sybir.

W biegu Jego imienia zwyciężył Andrzej Korytkowski (LUKS Prefbet Śniadowo) przed Janem Marchewką (Legia) i Arturem Piotrowskim (KB Reebok). Natomiast w gronie kobiet 10 km pokonała najszybciej Agnieszka Malinowska-Sypek (AZS Uniwersytet Warszawski). Drugie miejsce zajęła Ewa Rokicka (Gwardia Warszawa), a trzecie Dorota Smarkala (KB Reebok Warszawa).



Komentarze czytelników - brakskomentuj materiał



















 Ostatnio zalogowani
platat
11:48
adamski74
11:46
Januszz
11:40
robert77g
11:28
Citos
11:26
kostekmar
11:24
Admin
11:08
FEMINA
10:51
KrzysiekWRC
10:48
Raf  Gav
10:17
Arti
10:05
Pawel63
09:56
Arasvolvo
09:54
akaen
09:42
piotrzal
09:35
daNN
09:32
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |