Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [3]  PRZYJAC. [47]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
żeli
Pamiętnik internetowy
czasem nie my¶lę o bieganiu

Artur Żelichowski
Urodzony: 1973-05-30
Miejsce zamieszkania: Kęty
12 / 61


2008-01-04

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Noworoczne truchtanie (czytano: 116 razy)



Jako¶ nie chciało mi się zbyt długo ¶więtować Nowego Roku. Sylwestra spędzali¶my w górach ze znajomymi ze studiów. o północy wyszli¶my na zewn±trz: był szampan, życzenia i fajerwerki, z tych najbardziej cieszyły się dzieci. nic nadzwyczajnego, stały rytuał sylwestrowo-noworoczny. przed pierwsz± położyłem się i o siódmej rano byłem już wyspany. reszta towarzystwa walczyła do trzeciej, teraz spali jak susły. wstałem, po cichutku sie ubrałem i wymkn±łem sie z domu na dziesięciostopniowy mrozik. cisza, spokój, żywego ducha nie widać, pięknie skrz±cy się ¶nieg przykrywa cał± okolicę. ruszyłem najpierw w górę drogi, do samego jej końca i z powrotem w dół, zbiegłem do Ujsół i wróciłem t± sam± drog± do naszej kwatery. tam prawie wszyscy wci±ż odsypiali nocne szaleństwa. wyk±pany czekałem aż towarzystwo zwlecze się z wyrek i przyjdzie na ¶niadanie. około południa siedzieli¶my już wszyscy przy posiłku. nikt kto mnie nie widział rano nie chciał uwierzyć, że jestem już po 15-to kilometrowej wycieczce noworocznej. nie wiedz± co stracili.

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora







 Ostatnio zalogowani
Andrea
00:59
Piotr100
23:45
GriszaW70
23:01
ronan51
22:15
uro69
21:51
Wojciech
21:51
benfika
21:34
szyper
21:30
Raffaello conti
21:15
Borrro
21:13
tomas
21:04
janek1
21:04
mazurekwrc
20:38
wojtasbiegacz
20:33
szymk
20:33
Daro091165
20:30
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |