Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [3]  PRZYJAC. [97]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
KAJA
Pamiętnik internetowy
Walcz, cierp i mijaj linię mety z poczuciem, że dałaś z siebie wszystko...

KAROLINA GIŻYŃSKA
Urodzony: 1981-03-13
Miejsce zamieszkania:
413 / 459


2011-03-06

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Życiowa mądrość.... (czytano: 368 razy)

 

- Co to znaczy „oswojony”?
- To coś, o czym często zapominamy. To znaczy „stworzyć więzy…”. Na razie jesteś dla mnie tylko małym chłopcem podobnym do stu tysięcy innych chłopców. I nie jesteś mi potrzebny. Ja też nie jestem Ci potrzebny. Jestem dla Ciebie tylko listem podobnym do stu tysięcy innych lisów. Lecz jeżeli mnie oswoisz, będziemy sobie nawzajem potrzebni. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie…

Moje życie jest monotonne. Ale jeżeli mnie oswoisz nabierze blasku. Poznam odgłos twoich kroków i będę je odróżniał od wszystkich innych kroków. Kiedy słyszę, że ktoś nadchodzi, znikam pod ziemią. Ale szmer twoich kroków, niczym muzyka, wywabi mnie z nory. A poza tym spójrz! Czy widzisz tamte łany zbóż? Nie jadam chleba. Zboże na nic mi się nie przydaje. Łany zbóż z niczym mi się nie kojarzą. I to jest smutne! Ale Ty masz włosy koloru złota. Więc kiedy mnie oswoisz, będzie cudownie! Złociste zboża będą mi Ciebie przypominały… I pokocham szum wiatru w zbożu…


Proszę Cię… oswój mnie!

Znamy tylko to, co udało nam się oswoić. Ludzie nie mają czasu, żeby cokolwiek poznać. Kupują wszystko w sklepach. A ponieważ nie ma sklepów z przyjaciółmi, ludzie nie mają przyjaciół. Jeżeli chcesz mieć przyjaciela, oswój mnie!

- A jak mam to zrobić?

- Musisz być bardzo cierpliwy. Najpierw usiądziesz w pewnej odległości ode mnie, o tak, na trawie. Będę spoglądał na Ciebie kątem oka, a Ty nie będziesz nic mówił. Język jest źródłem nieporozumień. Ale z każdym dniem będziesz mógł usiąść troszeczkę bliżej…


Przychodź zawsze o tej samej porze. Jeżeli będziesz przychodził na przykład o czwartej po południu, zacznę być szczęśliwy już o trzeciej. W miarę upływu czasu będę się czuł coraz bardziej szczęśliwy. O czwartej będę bardzo podniecony i niespokojny: poznam cenę szczęścia!

A gdy zbliżała się godzina odjazdu, lis powiedział:

- Ach! Będę płakał.

- Sam jesteś sobie winien. Nie chciałem sprawić Ci przykrości. To Ty chciałeś, żebym Cię oswoił…

- Oczywiście

- Więc nic nie zyskałeś!

- Zyskałem, bo cieszy mnie kolor zboża.

- Żegnaj!

- Żegnaj! A oto mój sekret. Jest bardzo ważny: dobrze widzi się tylko sercem. To, co najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.

"Mały Książę"

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora


Henryk W. (2011-03-07,06:35): Taaak.
KAJA (2011-03-07,07:58): Heniu, oczywista, oczywistość :) tylko często zapominana.







 Ostatnio zalogowani
Borowion
10:52
timdor
10:49
Raffaello conti
10:05
studencka
09:37
tomasso023
09:36
filips1
09:23
mandos
09:22
arco75
09:04
42.195
08:10
platat
08:01
jaro109
07:31
kris64
06:23
GrandF
00:28
Piotr100
00:27
maniek79
00:21
pedroo12
23:49
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |