2010-08-15
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Dzień z życia treningowego (czytano: 707 razy)

Po wczorajszym długim wybieganiu dzisiaj przyszedł czas na lekki rozruch, ot tak z nogi na nogę.
Nie powiem by wczorajszego treningu nie odczuły moje nóżki i cały organizm. Ogólnie rzecz bior±c byłam tak padnięta, że gdy tylko głowa ułożyła się na poduszce...
organizm padł tzn. zasn±ł głębokim snem by nad ranem móc znowu sprostać wyzwaniu mojej córeczki, która to regularnie robi nam pobudkę o 5.30 na ¶niadanko i zabawę.
Co do samego treningu
5x1500m + A6W + 10 minut na wiosłach
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Marysieńka (2010-08-15,21:41): No, no,no.....ładnie "naginasz":)))) KAJA (2010-08-15,21:44): Tylko troszeczkę...:) Aga Es (2010-08-15,22:51): Jestem pełna podziwu dla Ciebie,biegaj±ca mamo:).Na którym dniu a6w jeste¶?Ja własnie wczoraj zaczęłam też te ćw. KAJA (2010-08-16,09:12): W tej chwili jestem na 36 dniu:) chyba już dobrnę do końca:)
|