2010-08-06
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Idzie jak po grudzie... (czytano: 500 razy)

Czy przygotuję się do Berlina?
Wydaje mi się to coraz mniej realnym przedsięwzięciem. Jeszcze w czerwcu trzymała mnie my¶l..dasz radę, jak nie ty to kto???
Tymczasem moje przygotowania albo co¶ na wzór tego legły w gruzach i zmuszona zostałam do pauzowania. Zreszt± kolejnego
Cóż takie życie chciało by się rzec, lecz ile razy można w kółko rozpoczynać i pauzować???
Miałam nawet my¶l... poddać się.
Pochować cały sprzęt sportowy głęboko w szafę i zapomnieć...
Jednak nie dało się. Ot, takie uzależnienie
Teraz jestem w połowie A6W i mam plan by po powrocie do Płocka wrócić do czego¶ na wzór treningu by "przeżyć" Berlin
bo przecież ja nie należę do osób, które podczas startu schodz± z trasy maratonu.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora KAJA (2010-08-06,20:02): tak, startujemy w Pile - robimy przetarcie przed Berlinem. A z walk± no cóż na razie brodzę w gęstej mgle...
|