2010-06-21
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| RWA (czytano: 482 razy)

Od dwóch dni mam ¶rednie samopoczucie i biegowego doła.
Dopadła mnie rwa kulszowa, która wykluczyła wszelki ruch...
Przed wczoraj my¶lałam: po co mi to pi....bieganie? Ledwo zaczęłam to znowu mnie co¶ dopadło i wykluczyło, sama nie wiem na jak długo.
Przecież wszystko szło w dobrym kierunku. Powoli wprowadzałam się w trening, sukcesywnie zwiększałam objęto¶ć..
Wczoraj był umiarkowany optymizm. Może szybko przejdzie? i nie wszystko stracone? Może wystarczy tylko smarować?
Może dam radę to przetrwać i po raz kolejny udowodnię sobie, że nie z takich opresji wychodziłam, wracałam i uzyskiwałam dobre wyniki?
Wkurzona? Zła?
¦rednio powiedziane.
Wycofać się bardzo łatwo. ZnaleĽć w sobie siłę przetrwania trudno. W tym przypadku nie ma lepszego zła.
Co pozostało?
Próba znalezienia w sobie siły. Może i tym razem się uda?
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Marysieńka (2010-06-21,15:02): Jestem pewna że znajdziesz w Sobie tyle "siły" "udowodnić" sobie, że jeste¶ baaaardzo "siln±" babeczk±:)))))
|